Zamknij

Matka zabiła trójkę swoich dzieci. "Miała ograniczoną władzę rodzicielską"

04.10.2021 18:43
Matka przyznała się do zabójstwa trójki dzieci
fot. Policja w Lublinie

26-letnia matka, która przyznała się do zabójstwa trójki swoich dzieci, miała ograniczoną władzę rodzicielską w stosunku do najstarszego syna. Sytuacja rodziny oceniana była jako stabilna - poinformowała rzecznik lubelskiego sądu.

Matka zabiła trójkę małych dzieci w jednym z domów przy ulicy Nadbystrzyckiej w centrum  Lublin a. Zwłoki 4-letniego chłopca, 2-letniej dziewczynki i 9-miesięcznej dziewczynki odnalazła w czwartek (30 września) rano babcia, która przyszła do córki w odwiedziny. Na miejscu zdarzenia policjanci zatrzymali 26-letnią Paulinę N.

Lublin. Matka przyznała się do zabójstwa trójki dzieci

Kobieta została doprowadzona do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Usłyszała odrębne zarzuty zabójstwa każdego z dzieci. Przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i złożyła szczegółowe wyjaśnienia. Według wstępnych ustaleń śledczych matka udusiła dzieci rękami. Po zatrzymaniu podejrzana nie miała alkoholu we krwi. 26-latce grozi od ośmiu lat więzienia do dożywocia włącznie.

– Trwają przesłuchania świadków i badania śladów – poinformowała w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka. 

26-latka z Lublina miała ograniczoną władzę rodzicielską

Rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Barbara Markowska poinformowała w poniedziałek, że Paulina N. od trzech lat "pozostawała w zainteresowaniu sądów rodzinnych w związku z nadzorowaniem władzy rodzicielskiej".

– Miała ograniczoną władzę rodzicielską w stosunku do najstarszego syna, poprzez poddanie wykonywania władzy rodzicielskiej stałemu nadzorowi kuratora sądowego – powiedziała sędzia Markowska.

Postanowienie o ograniczeniu władzy rodzicielskiej Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie wydał 8 listopada 2018 roku. Zapytana przez PAP o przyczynę ograniczenia władzy rodzicielskiej sędzia Markowska odpowiedziała, że sąd wydał taką decyzję "z uwagi na dobro dziecka".

W tym konkretnym przypadku kurator był zobowiązany składać do sądu kwartalne sprawozdania z nadzoru. - Szczegóły ze sprawozdań nie mogą być ujawnione, ale ich analiza prowadzi do wniosku, że postawy rodziców ewoluowały w odpowiednim kierunku, a sytuacja rodziny oceniana była, jako stabilna. Ze sprawozdań wynika, że nie zaobserwowano żadnych niepokojących symptomów w zachowaniu matki – dodała Markowska.

Według informacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodziny w Lublinie, Paulina N. sprowadziła się do miasta z trójką dzieci z jednej z podlubelskich gmin. W czerwcu wynajęła mały domek (pokój z kuchnią i łazienką) przy jednej z bocznych uliczek przy ul. Nadbystrzyckiej. Przy wsparciu rodziców miała doprowadzić zaniedbaną nieruchomość do porządku. W lipcu zgłosiła się do MOPR o pomoc w ubieganiu się o alimenty.

Jak mówiła rzecznik MOPR w Lublinie Magdalena Suduł, z Pauliną N. kontaktował się pracownik socjalny i asystent rodziny. – Nie zauważyli niepokojących symptomów w jej zachowaniu, czy relacji do dzieci – powiedziała Suduł.

RadioZET.pl/PAP