Zamknij

Ponad 100 ton darów dla Ukrainy leży w magazynie. Brakuje transportu

06.07.2022 18:58
dary dla Ukrainy
fot. Hubert Hardy /REPORTER

Trwała żywność, artykuły higieniczne i produkty dla dzieci. Ponad 100 ton darów czeka na transport do Ukrainy w magazynie niedaleko Warszawy – dowiaduje się reporter Radia ZET Piotr Olejarz. I choć na liście potrzebujących jest blisko 1800 rodzin, głównie ze wschodniej Ukrainy, to na przeszkodzie stanęły kwestie logistyczne.

- Brakuje ciężarówek, a jeśli takowa się znajdzie, to przewoźnik dyktuje niebotyczne ceny - alarmuje ks. Mieczysław Puzewicz z Centrum Wolontariatu w Lublinie.

Rozmówca Radia ZET przyznaje, że wykorzystywanie wojny do podnoszenia cen jest haniebne. Ks. Puzewicz podaje jako przykład wycenę pojedynczego transportu z Lublina do Łucka, miast oddalonych od siebie o przeszło 200 kilometrów, za który przewoźnik zażyczył sobie 4 tysiące euro.

Ponad 100 ton darów dla Ukrainy leży w magazynie. Brakuje transportu

- Zarówno polscy, jak i ukraińscy przedsiębiorcy niebotycznie podnieśli ceny. Rzeczywisty koszt takiego przewozu nie przekracza tysiąca złotych. Ktoś po prostu żeruje na tej sytuacji – zaznacza ks. Puzewicz.

- Dary mają trafić przede wszystkim do wschodniej Ukrainy, gdzie - jak zauważa - skutki wojny są już bardzo odczuwalne, a ludziom grozi głód. 1800 rodzin, do których miały trafić te dary jest trzymanych w szachu - podkreśla.

Ksiądz Puzewicz ma nadzieję, że kolejna partia darów wyruszy w najbliższy piątek. Ale przyznaje, że znalezienie transportu graniczy z cudem. Codziennie wykonuje kilkadziesiąt telefonów, aby przekonać przewoźników do pomocy. Do tej pory na jego prośby odpowiedziało 5 przedsiębiorców, dzięki czemu przewieziono kilkadziesiąt ton artykułów.

RadioZET.pl/ Piotr Olejarz

C