Zwłoki wędkarza wyłowione z jeziora. Na początku grudnia znaleziono jego ojca

29.12.2019 18:42
Lublin
fot. Zalew Zemborzycki w Lublinie/Wikimedia.Commons

W Zalewie Zemborzyckim w Lublinie odnaleziono w niedzielę ciało wędkarza, który zaginął 6 grudnia. Zwłoki 37-latka, mieszkańca gminy Wólka, odnaleźli płetwonurkowie z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Trzy tygodnie wcześniej, w tym samym jeziorze, znaleziono zwłoki jego ojca. 

- Ciało zostało rozpoznane przez członka rodziny, to 37-latek z gminy Wólka, który zaginął 6 grudnia, wraz z drugim wędkarzem – powiedział sierż. szt. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Zobacz także

Według ustaleń policji, 6 grudnia po południu dwaj mężczyźni w wieku 37 i 60 lat przyjechali na ryby nad Zalew Zemborzycki. Mieli własny rower wodny. Gdy do wczesnych godzin rannych następnego dnia nie wrócili do domu, powiadomiona została policja. Funkcjonariusze znaleźli nad zalewem samochód, którym przyjechali wędkarze.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Ciało starszego mężczyzny odnalezione zostało w zalewie po kilkugodzinnych poszukiwaniach, wtedy odnaleziono też przewrócony rower wodny. Pisaliśmy o tym na początku grudnia. Wiadomo, że obydwaj byli spokrewnieni (w relacji ojciec-syn). 

Zobacz także

Ciało młodszego mężczyzny wyłowiono dopiero teraz. Według Macieja Rokusa, szefa Grupy Specjalnej Płetwonurków RP, która znalazła drugie ciało, mężczyźni nie mieli kombinezonów asekuracyjnych. "Ojciec trzymał się roweru, a syn próbował płynąc do brzegu. Utonęli z powodu lodowatej wody, czyli głębokiej hipotermii” – podał Rokus w informacji przesłanej PAP. 

RadioZET.pl/PAP