Katarzyna Lubnauer tłumaczy zachowanie posłów Nowoczesnej i... tylko pogarsza sprawę

Redakcja
12.01.2018 12:13
Katarzyna Lubnauer tłumaczy zachowanie posłów Nowoczesnej i... tylko pogarsza sprawę
fot. Radio ZET

Katarzyna Lubnauer była gościem w porannej rozmowie Konrada Piaseckiego. Znaczna część rozmowy dotyczyła zachowania posłów opozycji w trakcie głosowania nad projektem „Ratujmy Kobiety”. 

Głosowanie nad przekazaniem projektu „Ratujmy Kobiety 2017” do prac w komisji wywołało burzę. Okazało się, że za skierowaniem projektu do dalszych prac głosowało 58 posłów PiS (w tym Jarosław Kaczyński i Krystyna Pawłowicz), a zawiedli posłowie opozycji, w tym ci, którzy chętnie fotografowali się na czarnych protestach. 

Z PO wyrzucono trzech posłów, którzy zagłosowali przeciwko. Ci, którzy nie głosowali w ogóle, mają ponieść konsekwencje. Tym bardziej, że tego głosowania dotyczyła dyscyplina partyjna. Trzech posłów Nowoczesnej podjęło decyzję o zawieszeniu się w prawach członka. To Joanna Scheuring-Wielgus, Krzysztof Mieszkowski i Joanna Schmidt. Nie kryją oni, że są zawiedzeni zachowaniem partyjnych kolegów. Scheuring-Wielgus rozważa też odejście z partii. 

Katarzyna Lubnauer odpowiadała w piątek na pytania Konrada Piaseckiego w Radiu ZET. 

- Rano ukaraliśmy posłów, ale tak naprawdę to ci posłowie sami się ukarali. Sami uznali, że większość popełniła błąd polityczny - stwierdziła Lubnauer. Potem zaczęła łagodzić ton i szukać usprawiedliwienia. 

- Chciałabym przypomnieć, że jesteśmy nowym ugrupowaniem i bardzo wielu naszych posłów, nie mając doświadczeń w polityce, nie zdaje sobie sprawy, że nie głosują za danym projektem, tylko - tak jak w tym wypadku - głosują za skierowaniem go do komisji - powiedziała.

Ta wypowiedź wywołała burzę komentarzy w sieci. Pojawiły się liczne głosy krytyki pod adresem posłów, którzy nie wiedzą, na czym polega ich praca i głosując nad ważnymi ustawami, nie wiedzą nawet co robią.

RadioZET.pl/KM