Szedł nocą drogą w samej piżamie. Z 12-latkiem nie było kontaktu

Joanna Śpiechowicz
08.10.2018 14:17
Szedł nocą drogą w samej piżamie. Z 12-latkiem nie było kontaktu
fot. Shutterstock

Minionej nocy 12-letniego chłopca w samej piżamie i butach zauważył kierowca ciężarówki. Z dzieckiem nie było kontaktu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Chłopiec nocą, z niedzieli na poniedziałek, szedł drogą krajową nr 22 w Strzelcach Krajeńskich (woj. lubuskie). Kiedy zauważył go kierowca ciężarówki, zatrzymał pojazd i próbował pomóc, ale z 12-latkiem nie było kontaktu. Sprawę zgłosił na policję.

Ze względu na zły stan zdrowia chłopca policjanci zabrali go do szpitala. Tam dziecko zostało przebadane przez lekarzy. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Nie doszło też do wyziębienia organizmu. Nadal jednak nie udało się z nim porozumieć i ustalić jego tożsamości.

W tym czasie na policję zgłosił się mężczyzna z prośbą o pomoc w poszukiwaniu chorego syna. Okazało się, że 12-letni chłopiec wyszedł z mieszkania, kiedy rodzice już spali i może mieć problem z powrotem do domu. Ku zaskoczeniu ojca 12-latek cały i zdrowy czekał na niego na komendzie. Dziecko wróciło z tatą do domu.

Policja przypomina, by w takich sytuacjach – podobnie jak kierowca ciężarówki – niezwłocznie reagować. W nocy temperatury są bliskie zeru, bardzo łatwo o wychłodzenie organizmu, szczególnie w przypadku dzieci, osób starszych i schorowanych.

RadioZET.pl/policja lubuska/JŚ