Jechali autostradą "pod prąd", bo chcieli...ominąć korek

Redakcja
27.04.2018 20:29
Policja
fot. Lubuska Policja

Lubuska policja zatrzymała czterech mężczyzn pod zarzutem stwarzania zagrożenia na drodze. Wszystko dlatego, że jechali na autostradzie pod prąd, próbując w ten sposób uniknąć utknięcia w korku.

Do zdarzenia doszło na autostradzie A2 w rejonie węzła Jordanowo. Świebodzińscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące czterech busów, które poruszają się na drodze szybkiego ruchu w kierunku odwrotnym niż należy, mając jednocześnie włączone tzw. światła awaryjne. Wszystko dlatego, że kierowcy tych pojazdów postanowili uniknąć stania w korku, który powstał wskutek zderzenia dwóch innych samochodów.

Kierowcy postąpili jednak bardzo nierozważnie. Istniało bowiem ryzyko zderzenia z innymi autami, a także pojazdami ratunkowymi, które zmierzały w miejsce wypadku, co z uwagi na fakt przewożenia dużej liczby pasażerów mogło doprowadzić do tragedii. 

Zobacz także

Wszyscy czterej kierowcy zostali skontrolowani przez funkcjonariuszy policji. Odebrano im prawo jazdy oraz skierowano ich sprawy do Sądu Rejonowego w Świebodzinie. Mężczyznom grozi teraz kara grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

"Zdarzają się przypadki świadomego łamania przepisów i prowadzenia pojazdu pod prąd. W przypadku tras szybkiego ruchu osoby poruszające się prawidłowo mają bardzo mało czasu na reakcję kiedy niespodziewanie pojawi się jadący z naprzeciwka pojazd. Jeśli ruch wstrzymany jest z powodu zdarzenia drogowego, nie można podejmować samodzielnej decyzji o zawróceniu na trasach gdzie jest to zabronione i próbie dotarcia do najbliższego zjazdu" - ostrzega lubuska policja na swojej stronie internetowej.

RadioZET.pl/Lubuska Policja/MP