Nie zapłacił za benzynę, chciał przejechać pracownika stacji. Policyjny pościg z kierowcą pod wpływem narkotyków

Mikołaj Pietraszewski
06.03.2019 12:23
Pościg
fot. lubuska.policja.gov.pl

Policjanci z Przewozu (Lubuskie) zatrzymali 27-letniego mężczyznę, który najpierw ukradł paliwo na tamtejszej stacji paliw, a potem niemal rozjechał jej pracownika. Podczas pościgu funkcjonariusze użyli broni. Mężczyzna był pod wpływem narkotyków – poinformował w środę rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

– Tester wykazał, że 27-letni mieszkaniec pow. bolesławieckiego (Dolny Śląsk) był pod wpływem metaamfetaminy. Pobrano od niego krew do dalszych badań laboratoryjnych. Młody człowiek trafił do policyjnego aresztu, gdzie oczekuje na dalsze czynności. Za swoje postępowanie stanie przed sądem – powiedział Maludy. Dodał, że grozi mu kilka poważnych zarzutów, m.in. za kradzież i te związane z ucieczką przed policją.

Do pościgu doszło we wtorek. O kradzieży paliwa przez kierowcę volkswagena została zaalarmowana policja. Ten zatankował auto i odjechał, a wcześniej omal nie przejechał próbującego zatrzymać go pracownika stacji.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Policjanci szybko namierzyli uciekiniera i ruszyli za nim. Kierowca volkswagena, jadąc w kierunku granicy z Niemcami, nie reagował na ich sygnały, a pewnym momencie uderzył w bok radiowozu, próbując zepchnąć go z drogi.

Zobacz także

– W tej sytuacji policjanci w obawie o życie i zdrowie swoje i innych uczestników ruchu drogowego strzelili w oponę uciekającego pojazdu. Ten zjechał do lasu, a jego kierowca kontynuował ucieczkę pieszo. Na próżno, został dogoniony i ujęty przez policjantów – zrelacjonował Maludy.

RadioZET.pl/PAP/MP