Kozłowska w Berlinie o polskiej demokracji. Pawłowicz: Uchodząca za agenta Putina Ukrainka

Redakcja
13.09.2018 12:18
Ludmiła Kozłowska
fot. Andrzej Hulimka/REPORTER

Po Berlinie, kolejnym miejscem, gdzie wydalona ze strefy Schengen Ludmiła Kozłowska będzie mówiła o praworządności w Polsce i na Węgrzech, będzie Strasburg. Prezes Fundacji Otwarty Dialog została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podaje Onet, wczesnym rankiem we wtorek, 11 września Ludmiła Kozłowska wylądowała w Berlinie. Według Onetu podstawą wydania wizy był „interes narodowy Niemiec”.

Pochodząca z Ukrainy działaczka w rozmowie z reporterką Radia ZET Anną Józefowicz przyznała, że tematem jej spotkania z posłami Bundestagu były ataki na społeczeństwo obywatelskie, a także na wolność mediów. Zwróciła uwagę też na obawy, że rządy Polski i Węgier chcą wyprowadzić swoje kraje z Unii Europejskiej.

Kozłowska w Bundestagu 

Sama Kozłowska, choć wydalono ją z Polski na skutek negatywnej opinii ABW dotyczącej jej wniosku o zezwolenie na pobyt Unii, dotąd nie usłyszała żadnych zarzutów. Nie toczy się przeciw niej żadne postępowanie.

Zobacz także

Na teren Niemiec wjechała dzięki krótkoterminowej wizie, dlatego w najbliższych dniach będzie musiała wrócić do Kijowa.

Wizytę prezes Fundacji Otwarty Dialog w niemieckim Bundestagu ostro skomentowała poseł PiS Krystyna Pawłowicz.

RadioZET.pl/adci/Onet/DG