Zamknij

Luzowanie obostrzeń. Są wątpliwości ws. wesel i pierwszych komunii

30.04.2021 10:10
ślub i wesele w czasie epidemii covid
fot. shutterstock

- Trzyma się zamknięte teatry i kina, ale uruchamia się komunie i wesela. To dziwne – ocenia dr Grażyna Cholewińska-Szymańska w internetowej części programu Gość Radia ZET. - Budzi to nasze wątpliwości, ale rząd tak zdecydował – dodaje mazowiecka konsultant ds. chorób zakaźnych.

Dr Grażyna Cholewińska-Szymańska pytana przez Beatę Lubecką, czy taki ruch rządzących jest decyzją pod publikę, lekarz odpowiada: - Wydaje się, że ma pani rację. Kilkukrotne przekładanie wesela budzi frustrację? - Wolałabym przełożyć wesele i trzeci raz, niż umrzeć na COVID-19 – komentuje Gość Radia ZET.

Pytana o to, czy grozi nam IV fala pandemii, dr Cholewińska-Szymańska odpowiada, że owszem, na jesieni. - Tylko już nie będzie miała takiej skali i nie będzie osiągała tak wysokich rekordów dziennych zakażeń – ocenia. Ekspert dodaje, że lekarze spodziewają się kolejnej fali w listopadzie lub grudniu.

Luzowanie obostrzeń w majówkę

O czym pamiętać przed nadchodzącą majówką? - Bardzo się obawiamy, że ludzie oszaleją ze szczęścia i zaczną się zachowywać zupełnie nieracjonalnie – mówi wicedyrektor Mazowieckiego Szpitala Zakaźnego. Jako przykład podaje zapowiedź zniesienia obowiązku noszenia maseczek na świeżym powietrzu. - Jeżeli już w ogóle była o tym mowa w mediach, to ludzie to przyjęli do świadomości i częściowo [już teraz – red.] będą zdejmować maseczki – uważa lekarz.

Dr Cholewińska-Szymańska radzi, żeby przebywać na świeżym powietrzu, lepiej być w ruchu, „niż siedzieć na balkonie i grillować tłustą kiełbasę”. - Jeśli spotkania, to tylko z grupą osób, z którymi mamy ustawiczne kontakty: najbliższa rodzina, przyjaciele – podkreśla w rozmowie z Beatą Lubecką. Na koniec apeluje: - Nie zapraszajmy tłumów i nie róbmy wielkich zgromadzeń, bo to jeszcze nie jest ten moment, żebyśmy mogli zachowywać się tak, jak w okresie przed pandemią!

Posłuchaj podcastu

Radio ZET