Obowiązkowe lekcje także w soboty? "Nieuzasadniona próba wywołania niepokoju"

Błażej Makarewicz
28.12.2018 17:52
Obowiązkowe lekcje także w soboty? "Nieuzasadniona próba wywołania niepokoju"
fot. Shutterstock

- Nie ma i nie będzie konieczności organizowania obowiązkowych lekcji w soboty – poinformował w piątek w komunikacie przekazanym PAP Departament Informacji i Promocji MEN. Innego zdania jest Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców. - Ministerstwo, na swoich stronach, publikuje 11 zmian w zapisach ustawy oświatowej. Jedna z nich, w na pozór niewinny sposób, może postawić na głowie życie rodzinne! - przekonuje.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Departament Informacji i Promocji wydał komunikat – jak wyjaśnił – "w związku z pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli". Podkreślił, że "informacja o takim rozwiązaniu (organizowaniu lekcji w soboty – PAP) jest celowym wprowadzaniem rodziców w błąd i nieuzasadnioną próbą wywołania niepokoju".

Resort edukacji przypomniał, że "przepis mówiący o tym, że można prowadzić obowiązkowe zajęcia w szkołach także w sobotę istnieje od 16 lat". Ministerstwo wskazało, że można prowadzić zajęcia dydaktyczne np. w sobotę, ale pod pewnymi warunkami. Jak czytamy w komunikacie "może o tym decydować np. tzw. współczynnik zmianowości, oznaczający stosunek liczby oddziałów do liczby pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. W przypadku gdy współczynnik zmianowości wynosi co najmniej 2, zajęcia mogą być prowadzone przez pięć lub sześć dni w tygodniu przez cały rok szkolny." Jednak – jak podkreślił departament – "takie sytuacje zdarzają się sporadycznie i wynikają przede wszystkim z sytuacji losowych, np. przerwy w pracy szkoły, spowodowanej awarią, epidemią, warunkami atmosferycznymi itp.".

Służby prasowe MEN wyjaśniły, że obecnie odbywa się "porządkowanie prawa". "Proponujemy – czytamy – by ten przepis znalazł się w innym rozporządzeniu, dotyczącym organizacji pracy szkoły, a nie jak dotychczas był w rozporządzeniu dotyczącym organizacji roku szkolnego. Najpierw musieliśmy rozszerzyć delegację ustawową, a teraz zmieniamy rozporządzenia".

Resort podkreślił, że "decyzję w sprawach czasu prowadzenia zajęć podejmują dyrektorzy szkół po zasięgnięciu opinii rady szkoły i rady pedagogicznej. W szkołach prowadzących kształcenie zawodowe, organizujących praktyczną naukę zawodu na podstawie umowy z innymi podmiotami – także w porozumieniu z tymi podmiotami. Dyrektorzy szkół są zobowiązani do powiadamiania, przed wakacjami, organ prowadzący szkołę, uczniów i ich rodziców o organizacji tygodnia pracy".

Ogólnopolskie Porozumienie Rad Rodziców ostrzega

OPRR wyraża szereg wątpliwości, powołując się na to, że MEN na swoich stronach publikuje kilkanaście zmian w zapisach ustawy oświatowej.

- Jedna z nich, w na pozór niewinny sposób, może postawić na głowie życie rodzinne! Wydaje się, że jest to również pomysł Pani Minister, na przeładowaną podstawę programową. Zaproponowane przez resort zmiany dotyczyć mają udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom szkół i podopiecznym przedszkoli, funkcjonowania samorządów uczniowskich czy precyzują brzmienie przepisu mówiącego o tym, że w zależności od warunków pracy szkoły zajęcia dydaktyczno-wychowawcze mogą być realizowane przez pięć lub sześć dni w tygodniu" – piszą przedstawiciele OPRR.

- Warto zwrócić uwagę, że ministerstwo używa magicznych zwrotów: „może odbywać się” lub „mogą być realizowane". Niby nic, ale gdyby rodzice protestowali przeciwko 6-dniowemu tygodniowi nauki, ministerstwo oświadczy, że to decyzja szkoły – przekonują.

RadioZET.pl/PAP/OPRR/BM