Błaszczak zleca policji ponowne zbadanie sprawy transparentów na Marszu Niepodległości

Mikołaj Pietraszewski
14.11.2017 12:58
Błaszczak
fot. PAP

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak poinformował we wtorek, że ponownie zobowiązał policję do jak najszybszej analizy treści propagowanych podczas wszystkich zgromadzeń, które odbyły się 11 listopada, pod katem ścigania sprawców z art. 256 k.k. z urzędu.

Artykuł 256 kodeksu karnego dotyczy karania m.in. za propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu.

"Ponownie zobowiązałem Policję do jak najszybszej analizy treści propagowanych podczas wszystkich zgromadzeń w dniu 11 listopada, pod kątem ścigania sprawców z art. 256 k.k. z urzędu. To nie powinno przysłonić wielkiego święta patriotyzmu. Nie zapominajmy o tym" - napisał Błaszczak na swoim profilu na Twitterze.

Co mówi policja?

W poniedziałek rzecznik Komendy Głównej Policji mł. insp. Mariusz Ciarka poinformował, że policja analizuje zgromadzony materiał dowodowy, w tym nagrania wideo, pod kątem ewentualnego złamania prawa podczas obchodów Święta Niepodległości. Dodał, że chodzi o materiały dotyczące całego kraju.

Według danych policji 11 listopada odbyło się 308 wydarzeń związanych z obchodami Święta Niepodległości. Uczestniczyło w nich ponad 65 tys. osób.

- Policja analizuje zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności materiały wideo, w całym kraju. W każdym przypadku, kiedy ujawnimy, że zostało w jakiś sposób złamane prawo, zostanie wszczęte postępowanie, a materiał dowodowy zostanie przesłany do prokuratury w celu poddania go analizie - mówił Ciarka.

Nacjonalistyczne hasła

11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło - jak szacuje policja - ok. 60 tys. osób. Uczestnicy marszu oprócz polskich flag, biało-czerwonych opasek z kotwicą Polski Walczącej, emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny" trzymali także transparenty.

Na niektórych z nich można było przeczytać: "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". Skandowano hasła: "Bóg, honor i ojczyzna", "Polski przemysł w polskich rękach", "Naszą drogą nacjonalizm", "Precz z lewactwem", "Polska katolicka, nie laicka".

RadioZET.pl/PAP/Twitter/MP