Brudziński zrugał policję po ataku na Ogórek. KSP odpiera zarzuty

Redakcja
03.02.2019 11:51
Magdalena Ogórek zaatakowana przed TVP
fot. Twitter screen

Magdalena Ogórek została zaatakowana przed siedzibą TVP przez grupę protestujących obywateli. Działania policji skrytykował szef MSWiA Joachim Brudziński. Komendy Stołecznej Policji odpowiada, że w chwili bezpośredniego zagrożenia policjanci podjęli zdecydowane działania.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Magdalena Ogórek została zaatakowana w sobotni wieczór, gdy chciała wrócić do domu po poprowadzeniu dwóch programów na antenie TVP Info. Wokół samochodu dziennikarki zebrała się spora grupa protestujących, która próbowała uniemożliwić dziennikarce odjechanie autem, tarasując ulicę. 

Do ataku odniosła się w mediach społecznościowych sama Magdalena Ogórek, pisząc: "auto oplute, porysowane, obklejone całkowicie naklejkami, wyzwiska, rzucanie się pod koła. Szarpanina i przemoc. Tak wyglądał mój wyjazd z TVP. A oni się cieszą i wklejają film".

Na wydarzenie zareagował na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński. We wpisie kierowanym do dziennikarki wyraził ubolewanie za "brak stanowczej reakcji stołecznej policji wobec tej dziczy, która zaatakowała Panią przed budynkiem TVP Info". Jak dodał, polecił "analizę materiałów operacyjnych i podjęcie niezwłocznie wszelkich stosownych działań".

Wyraził także oczekiwanie, że policja będzie podejmować działania adekwatne "wobec tej chuliganerii, takich samych, jakie zastosowano wobec tych, którzy wzywali do agresji wobec przedstawicieli opozycji". Samych protestujących minister określił jako "totalnych pacyfistów", którzy urządzili wobec pracowników TVP Info kolejny festiwal nienawiści i agresji.

Magdalena Ogórek zaatakowana. Reakcja policji 

Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji poinformował w niedzielę, że policja zabezpiecza nagrania monitoringu oraz materiały z akcji protestacyjnej przed TVP i późniejszej próby zablokowania samochodu dziennikarki tej stacji Magdaleny Ogórek. Dodał, że nagrania te będą poddane szczegółowej analizie.

Będziemy weryfikować przebieg tego zdarzenia. Na pewno policjanci podjęli zdecydowane działania w momencie, kiedy dochodziło do bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa osób znajdujących się w tym miejscu - zaznaczył asp. sztab. Mariusz Mrozek.

Dodał, że policjanci, którzy byli na miejscu, w momencie kiedy grupa osób protestujących próbowała zablokować ulicę, kładąc się na jezdni, "zdecydowanie usunęli te osoby z pasa ruchu, mając na względzie ich własne bezpieczeństwo i zagrożenie, jakie w tym momencie stanowili dla innych ludzi".

Podkreślił, że z relacji policjantów, z którymi rozmawiał wynika, że część osób protestujących zachowywała się w sposób, jaki policjanci odebrali jako "ewidentną próbę sprowokowania policjantów do działania".

RadioZET.pl/PAP/DG