Polsat News: Nieznane kulisy śmierci Magdaleny Żuk. Padła ofiarą handlu ludźmi?

13.09.2019 19:34
Magdalena Żuk
fot. Tomasz Gola/EastNews

Ciało Magdaleny Żuk mogło zostać wyrzucone przez okno. Tak twierdzi detektyw, który przeanalizował w "Interwencjach" stacji Polsat News badania tomograficzne ciała Polki. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Magdalena Żuk zmarła tragicznie w 2017 roku, podczas pobytu w Egipcie. Jej śmierć obiła się echem w całej Polsce. W tej sprawie wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Bliscy nie tracą nadziei na rozwikłanie kulis tej tragedii.

Zobacz także

Nowe fakty ws. śmierci Magdaleny Żuk. Była ofiarą handlu ludźmi?

Dziennikarze „Interwencji” ustalili, że telefon Żuk na początku jej pobytu w Egipcie logował się aż 20 km od brzegu. Mogło to oznaczać, że Polka była na łodzi. Polsat News idzie o krok dalej – reporterzy dowodzą, że Żuk mogła paść ofiarą handlu ludźmi.

Śledztwo ws. śmierci Polski prowadzi Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. W tej sprawie brakuje przełomu, a bliscy Żuk pogodzili się już z tym, że przyczyna śmierci pozostanie niejasna.

Ponad 2 lata już minęły. Trzymają się wersji, że Magda rzekomo była chora psychicznie i nic więcej. Poza tym to nie ustalili nic

Anna Cieślińska, siostra Magdaleny Żuk, w Polsat News

Gdy wypadła z budynku mogła już nie żyć?

Panowało przekonanie, że Polka wypadła z wysokiego piętra budynku. „Interwencja” dowodzi jednak, że Żuk nie popełniła samobójstwa. Zdaniem detektywa „charakter obrażeń może wskazywać na to, że kobieta w trakcie upadku była nieprzytomna”.

Obrażenia wydają się dość dziwne i nietypowe, jeżeli chodzi o skok samobójcy, bo ciało władne raczej uderzyłoby zupełnie inaczej. W tym przypadku obrażenia wskazują, że ciało zostało wyrzucone z okna, ewentualnie było zupełnie bezwładne

Marcin Popowski, prywatny detektyw, analityk, „Interwencje” Polsat News

Bliscy Żuk twierdzą, że kobieta mogła stać się ofiarą przestępstwa. Powołują się na raport wykazujący w jej krwi narkotyki.

To są narkotyki grupy Khat. To jakiś egipski narkotyk działający podobnie do tabletki ecstasy. Opisane jest jak wpływają te substancje na ciało człowieka i odpowiada temu zachowanie Magdy. Przez dłuższy czas musiały być jej podawane te narkotyki. Ona miała takie stany, że raz była spokojna, wyciszona, a nagle silna, jak widzimy na nagraniach ze szpitala, że biegnie, chce uciekać. Myślę, że jej organizm nie zadziałał tak, jak oni chcieli  

siostra M. Żuk

Śledczy z Jeleniej Góry nie skomentowali tych doniesień. Jak czytamy wciąż analizują dokumenty przesłane przez stronę egipską…

RadioZET.pl/Polsat News