Pracownicy egipskiego szpitala opowiadają o ratowaniu Magdaleny Żuk

Mateusz Albin
11.05.2017 07:19
Pracownicy egipskiego szpitala opowiadają o ratowaniu Magdaleny Żuk
fot. Kadr z szpitalnego monitoringu

Reporterzy WP dotarli do pracowników egipskiego szpitala, w którym przebywała Magdalena Żuk. Personel z Port Ghalib opowiedział o ostatnich dniach życia Polki.

- Niestety nam się nie udało - mówią Wirtualnej Polsce pracownicy szpitala w Port Ghalib. To tam trafiła przed śmiercią Magdalena Żuk. Szef szpitala dr Ahmed Shawky wspomina, że kiedy Polka trafiła do nich 28 kwietnia robili co mogli, aby jej pomóc.

Zagłosuj

Boisz się wakacji w Egipcie?

Liczba głosów:

Pielęgniarka Faten Ahmed przekonuje, że tragiczne wydarzenia na zawsze pozostaną dla niej traumą. Jak opisywała, kobieta wyrywała się i przeraźliwie krzyczała. Przed północą przywiązano ją do łóżka. O godzinie 2.30 Polka uwolniła się i zaatakowała pielęgniarkę prętem od kroplówki. Według Fatem później wskoczyła na szafkę pod oknem, z którego później skoczyła. To wszystko trwało ok. 20 sekund.

Zobacz także

Z twardej betonowej posadzki, na którą spadła, Magdalena Żuk trafiła do lekarza, który próbował udzielić jej pomocy. Jak pisze WP, placówka nie jest przygotowana, aby radzić sobie z tak poważnymi przypadkami, dlatego kobietę karetką przewieziono do lepszego szpitala w Hurghadzie. Tam Magdalena Żuk zmarła.

RadioZET.pl/WP.pl/MAAL