Zamknij

Biskup molestował nastolatkę przed laty? "Bóg chce mnie nauczyć czułości”

10.02.2020 10:56
Jan Szkodoń
fot. ANNA KACZMARZ / DZIENNIK POLSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East

Mieszkająca pod Krakowem urzędniczka zarzuca biskupowi małopolskiemu molestowanie seksualne sprzed lat. Wstrząsające zeznania kobiety padły na łamach „Dużego Formatu”, dodatku do „Gazety Wyborczej”. Sprawa trafiła do nuncjatury i Watykanu, sam biskup twierdzi, że kobieta chce się zemścić na duchownym, a jej zeznania "są nieprawdą oraz godzą w moje dobre imię”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Wstrząsające zeznania kobiety znalazły światło dzienne w reportażu Marcina Wójcika. „Duży Format” przybliża bolesną historię dawnej nastolatki, dziś urzędniczki spod Krakowa.

Zobacz także

Pani Monika zgodziła się wyjawić reporterowi traumatyczne wspomnienia z młodości. Kobieta przyznała się, że biskup wkładał jej ręce pod koszulę rozpinał stanik, całował i przytulał. W trakcie jednego ze zbliżeń miał rzec: „Moniczko, Bóg mi ciebie zesłał. Przez ciebie chce mnie nauczyć czułości”.

Minęły lata, by kobieta odważyła się wyjawić bliskim bolesne wspomnienia. Wyznała też, że biskup nawet udzielał jej ślubu. Później odwodził ją od rozwodu, mimo zeznań kobiety o przemocy w jej związku.

Biskup nie przyznaje się do winy. "Szuka zemsty"

Biskup Jan Szkodoń odniósł się do oskarżeń kobiety. Przyznał na łamach „GW”, że wzywano go już w tej sprawie do Watykanu. Sprawa jest też przedmiotem postępowania kanonicznego.

Zobacz także

Przysięgałem. Wszystko, co powiedziałem, jest prawdą. Przysięga to nie jest byle co. Pod przysięgą powiedziałem, że nie molestowałem Moniki. Może pogłaskałem ją po ręce lub ramieniu, może pocałowałem w policzek, ale to nie miało charakteru seksualnego

- powiedział bp Szkodoń „GW”.

Jego zdaniem kobieta mści się na duchownym za komentarz, by nie odchodziła od męża. Wyparł też słowa o konieczności wybaczania mężowi i po 77 razy. „To nie ja jej kazałem tyle razy przebaczać. To słowa Chrystusa” - odpowiedział.

Zobacz także

Zaprzeczył, by Monika często przychodziła do księdza. Nie udziela szczegółów powołując się na postępowanie kanoniczne.

Zostałem przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce poinformowany o wszczęciu wobec mnie postępowania, które jest przewidziane prawem kanonicznym, oraz że zostały podjęte czynności i decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych dotyczących biskupa. Ponieważ przedmiotem postępowań ma być w pierwszej kolejności ustalenie prawdy w zakresie oskarżeń mnie dotyczących, nie mogę udzielać żadnych informacji w tej sprawie

- oświadczenie bpa Szkodonia.

RadioZET.pl/Duży Format/Diecezja.pl