Surowy wyrok dla biznesmena, który próbował zabić swoją żonę

Redakcja
03.12.2018 19:58
Małopolska. Surowy wyrok dla biznesmena, który próbował zabić swoją żonę
fot. Piotr Kamionka/REPORTER (ilustracyjne)

Na karę 8,5 roku więzienia skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie biznesmena Pawła W. Był on oskarżony między innymi o skatowanie żony. Jego wspólnikowi Mariuszowi K. wymierzono karę 6,5 roku więzienia. Prokuratura nie wyklucza apelacji w tej sprawie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Sąd Okręgowy w Krakowie zmienił kwalifikację czynu - prokuratura oskarżyła Pawła W. i Mariusza K. o to, że działali z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia kobiety, za co groziło im nawet dożywocie.

- Ja uważałem, że oskarżeni dopuścili się usiłowania zabójstwa, sąd przyjął, że dopuścili się pobicia z ciężkim skutkiem dla pokrzywdzonej - powiedział dziennikarzom prokurator Mariusz Boroń i dodał, że być może rozważy zażalenie od wyroku.

W jego ocenie, sprawcy - dokonując pobicia - "co najmniej godzili się z tym, że może dojść do śmierci pokrzywdzonej".

Zobacz także

Do zmiany kwalifikacji czynu negatywnie odniósł się także brat pokrzywdzonej kobiety. - Jestem przekonany, że gdyby nie interwencja policji, to siostra już by nie żyła - dodał.

Sąd orzekł zadośćuczynienie solidarnie od obu oskarżonych, pokrzywdzona ma także otrzymać odszkodowanie. Paweł W. odpowiadał przed sądem także za podpalenie pojazdów oraz groźby pod adresem policjantów.

Wyrok nie jest prawomocny.

Prokuratura oskarżyła 43-letniego biznesmena Pawła W. i jego 30-letniego kolegę Mariusza K. o to, że w marcu ubiegłego roku w Stróży, działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia kobiety, pobili ją brutalnie. Kobieta przeżyła tylko dzięki interwencji policji.

Według oskarżenia sprawcy przewrócili kobietę na podłogę, bili ją pięściami i kopali po głowie i całym ciele. Dodatkowo Mariusz K. - jak napisała prokuratura w akcie oskarżenia - zadawał ofierze ciosy nożem w okolicę głowy i po całym ciele.

Zobacz także

W ten sposób sprawcy spowodowali u zaatakowanej kobiety liczne obrażenia, w tym złamanie kręgosłupa szyjnego i ucisk na rdzeń kręgowy, co spowodowało rozwijającą się ostrą niewydolność oddechową i realnie zagroziło jej życiu.

Paweł W. oskarżony także został o podpalenie we wrześniu 2015 r. pojazdów i spowodowanie straty ponad 55 tys. zł oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy, a także o grożenie policjantom i znieważanie ich podczas zatrzymania. Podobne zarzuty za działania w stosunku do policjantów usłyszał Mariusz K.

W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych czynów, przedstawiając wersje przebiegu zdarzeń odmienne od ustalonej na podstawie całokształtu dowodów zgromadzonych w śledztwie.

Jak poddawała policja, początek zdarzenia rozegrał się w Krakowie, gdzie w jednym z lokali Paweł W. prosił szwagra o załagodzenie konfliktu z żoną, a następnie napadł na niego z kolegą. Kiedy szwagier uciekł, Paweł K. postanowił pojechać do Stróży do żony. Kobieta, zawiadomiona przez brata, wezwała policję.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD