25-latek usiłował spalić rodzinę. W płomieniach miało zginąć dwuletnie dziecko

17.04.2018 18:03

Myślenicka prokuratura złożyła we wtorek w sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie 25-letniego Artura M., który celowo podpalił dom w Skomielnej Białej, w którym znajdowało się siedem osób, w tym dziecko. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób. Grozi mu dożywocie.

Straż Pożarna fot. PAP

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

W domu, który w nocy z 14 na 15 kwietnia podpalił podejrzany, mieszkała jego konkubina, jej rodzina oraz z ich dwuletni syn. Mężczyzna działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia osób przebywających w budynku.

"

Artur M podpalił przedmioty znajdujące się na tarasie budynku. Pożar wybuchł z taka siłą, że pomimo natychmiastowej akcji straży pożarnej budynek uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Żadna z osób przebywających w budynku nie odniosła obrażeń – poinformował PAP rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury Janusz Hnatko. "

Powodem podpalenia budynku miał być konflikt Artura M. ze jego partnerką oraz jej rodziną.

Podejrzany został zatrzymany w niedzielę. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń