Z rzeki wyłowiono ciało kobiety. To zaginiona Grażyna Kuliszewska

Redakcja
04.03.2019 14:42
Z rzeki wyłowiono ciało kobiety. To zaginiona Grażyna Kuliszewska
fot. East News

Ciało kobiety wyłowione w ubiegłym tygodniu z rzeki Uszwica w małopolskiej Bielczy to zwłoki zaginionej na początku stycznia Grażyny Kuliszewskiej. Informację potwierdziła w poniedziałek prokuratura.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Grażyna Kuliszewska zaginęła 4 stycznia. 34-latka z Borzęcina w Małopolsce miała lecieć do Londynu, ale nie dotarła na lotnisko, ani nie nawiązała kontaktu z rodziną. Z ustaleń dziennikarzy Onetu i portalu Fakt24 wynika, że 34-latka wróciła z Londynu do Polski po Nowym Roku. Kobieta wraz z mężem miała udać się do notariusza, by w zamian za 15 tys. funtów przepisać na niego swój dom. 

Zobacz także

W czwartek, niemal dwa miesiące po zaginięciu kobiety w sprawie nastąpił przełom. Śledczy wyłowili z rzeki ciało, które – jak sugerowali dziennikarze – mogło należeć do zaginionej Grażyny Kuliszewskiej. 

Tę informację potwierdzono w poniedziałek. „Rodzina pokrzywdzonej rozpoznała, że są to zwłoki Grażyny K. To jedyna rzecz, jaką mogę dziś potwierdzić” - mówi w rozmowie z Onetem prokurator Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

„Ciało ze względu na kilkutygodniowe przebywanie w wodzie zostało mocno zniszczone. Zostały z niego pobrane próbki, wycinki i materiał dowodowy, który po badaniach laboratoryjnych zostanie przekazany biegłym. Biegli po zapoznaniu się z nim będą mogli stwierdzić przyczynę zgonu” – wyjaśnia Sienicki.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/Fakt24/MK