Ogromne ilości mięsa porozrzucane na polu. Prokuratura zbada sprawę makabrycznego znaleziska

Magdalena Kulej
07.02.2019 13:43
Ogromne ilości mięsa porozrzucane na polu. Prokuratura zbada sprawę makabrycznego znaleziska
fot. Facebook.com/Spotted Libiaz

Zwały mięsa zostały znalezione w środę późnym popołudniem na polu w Libiążu niedaleko Chrzanowa w Małopolsce. Na miejscu pracują przedstawiciele m.in. Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego i policja.

Ogromne ilości mięsa niewiadomego pochodzenia pozostawiono na tzw. Górkach w okolicy kościoła św. Barbary. Natknął się na nie mieszkaniec Libiąża, który spacerował w okolicy. Mężczyzna powiadomił o znalezisku policję.

„Otrzymaliśmy takie zgłoszenie. Policjanci byli na miejscu już wczoraj wieczorem i potwierdzili, że na łąkach porozrzucane są kawałki mięsa” – powiedziała w rozmowie z portalem Przelom.pl rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie, Iwona Szelichiewicz.

Nawet 300 kg mięsa na polu w Libiążu

Sprawą zajmie się teraz prokuratura. Wiadomo, że odpady to „elementy porozbiorowe z mięsa wieprzowego, drobiowego, wołowego oraz niewielka ilość produktów gotowych, takich jak szynka, kaszanki, kiełbasy”.

Jak poinformowała w czwartek powiatowa lekarz weterynarii w Chrzanowie Monika Tokarczyk, mowa o około 120 kilogramach mięsa. Tej informacji nie potwierdza jednak policja. Z kolei według ustaleń reportera Radia ZET na polu mogło leżeć nawet 300 kilogramów mięsa. 

Nie jest jasne, skąd pochodzi mięso, ani kto zostawił je na polu. „Można przypuszczać, że pochodzą one albo ze sklepu, albo z jakiegoś zakładu przetwórstwa, jednak ciężko to w tym momencie ustalić” – mówi Tokarczyk. Mięso zostało już przekazane do utylizacji, wcześniej jednak pobrano próbki do badań. Mają wykazać, czy towar jest skażony. 

ZOBACZ TEŻ: Żabka wycofuje produkty z wołowiną. Jest „prawdopodobieństwo obecności niebadanego mięsa” 

Osoby, które rozrzuciły mięso na polu w Libiążu, mogą usłyszeć zarzut przetwarzania, transportowania lub składowania substancji w sposób, który może zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób, spowodować zniszczenie w świecie roślin lub zwierząt w znacznych rozmiarach, za co grozi od 3 miesięcy do 15 lat więzienia.

RadioZET.pl/przełom.pl/GazetaKrakowska.pl/PAP/MK