Zamknij

Warchoł: Jesteśmy gotowi do transportu Polaka. Czekamy na zgodę władz W.Brytanii

23.01.2021 12:04
Polak z Wielkiej Brytanii
fot. Archiwum rodzinne/Facebook

Polak z Wielkiej Brytanii w ciągu kilku godzin może być przetransportowany do naszego kraju. - Wystąpiłem do ministra sprawiedliwości Wielkiej Brytanii z wnioskiem o przekazanie naszego rodaka do Polski, a do ministra zdrowia tego kraju z wnioskiem o ponowne przyłączenie go do aparatury podtrzymującej życie - poinformował w sobotę wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Polak w śpiączce, przebywający w brytyjskim szpitalu decyzją sądu może zostać przetransportowany do Polski. - To powinno odbyć się jak najszybciej. To powinno odbyć się w ciągu godzin. Wczoraj koordynowaliśmy tę akcję. Jeżeli będzie taka zgoda, żeby pacjenta można było przetransportować do Polski, to załoga jest gotowa - mówił w sobotę w Radiu ZET wiceminister zdrowia. Jego słowa potwierdził wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. 

- Wystąpiłem w dniu dzisiejszym do ministra sprawiedliwości Wielkiej Brytanii z wnioskiem o przekazanie naszego rodaka do Polski, z wnioskiem o rozpoczęcie procedury wdrożenia w życie prawomocnego i wykonalnego orzeczenia naszego sądu wydanego wczoraj. A ponadto, wystąpiłem do ministra zdrowia Wielkiej Brytanii z wnioskiem o ponowne przyłączenie naszego rodaka do aparatury podtrzymującej życie. Szpital, w którym się on znajduje, jest bowiem szpitalem podlegającym rządowi brytyjskiemu - powiedział Warchoł. Wiceminister podkreślił, że pełni także rolę pełnomocnika rządu ds. ochrony praw człowieka.

Chodzi o R.S. - mężczyznę w średnim wieku, który od kilkunastu lat mieszka w Anglii i który 6 listopada 2020 r. doznał zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut. Według szpitala w rezultacie u Polaka doszło do poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. Placówka w Plymouth wystąpiła wówczas do sądu o zgodę na odłączenie aparatury podtrzymującej życie, na co zgodziły się mieszkający w Anglii żona i dzieci mężczyzny. Przeciwne są temu jednak mieszkające w Polsce matka i siostra, a także mieszkające w Anglii druga siostra mężczyzny i jego siostrzenica.

Polak w śpiączce może zostać przetransportowany do Polski. "Dajmy mu szansę"

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratora orzekł o zabezpieczeniu postępowania poprzez wyrażenie zgody na przetransportowanie mężczyzny na terytorium Polski. Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła wniosek o całkowite ubezwłasnowolnienie Polaka w śpiączce.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł informował w środę, że zwrócił się do ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua z prośbą o rozważenie możliwości nadania R.S. statusu przedstawiciela dyplomatycznego, co umożliwiłoby przetransportowanie go do Polski, na co - ze względu na stan zdrowia - nie zgodził się brytyjski sąd. W piątek Warchoł przekazał zaś, że paszport dyplomatyczny został już wysłany do konsulatu w Londynie.

Wiceminister zdrowia był pytany w Radiu ZET, czy polscy lekarze są w stanie pomóc mężczyźnie. Polak po zatrzymaniu akcji serca, w wyniku czego - zdaniem brytyjskich lekarzy - doszło do trwałego uszkodzenia mózgu, miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Nie zgodziła się na to część rodziny mężczyzny.

- Jestem lekarzem. Zawsze trzeba dać szansę człowiekowi. To nie my decydujemy, kiedy człowiek ma umrzeć. Warto dać mu szansę, jeżeli mamy takie możliwości. Mamy klinikę "Budzik", gdzie już wiele osób wybudziło się po wielu miesiącach. Więc dajmy mu szansę - mówił Waldemar Kraska.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP