Falenta nie złoży wyjaśnień w prokuraturze? Śledczy skorzystali z fortelu

29.07.2019 07:45
Falenta
fot. Mariusz Grzelak/Reporter

Warszawska prokuratura nie wezwie Marka Falenty do przedstawienia dowodów na twierdzenia, jakie zawarł w listach do najważniejszych osób w państwie – pisze w poniedziałek „Rzeczpospolita”. Według gazety to efekt fortelu, jaki zastosowała prokuratura. 

Jak przypomina „Rzeczpospolita”, biznesmen w listach m.in. do prezydenta Dudy wskazywał, że grupa osób związanych z PiS nie tylko wiedziała o podsłuchach w restauracjach, ale zachęcała do kontynuowania procederu podsłuchiwania, by doprowadzić do upadku rządu PO-PSL.

Prokuratura nie przesłucha Falenty?

Według gazety prokuratura nie pali się jednak do zweryfikowania tych oskarżeń i zastosowała sprytny fortel: na początku lipca wezwała Falentę, by postawić mu kolejny zarzut, ale o listy, jakie wysyłał, nie zapytała. W odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” prokuratura odpowiedziała, że to właśnie wtedy Falenta powinien pokazać dowody, a z okazji nie skorzystał. Drugiej szansy biznesmen odsiadujący wyrok 2,5 roku więzienia już nie otrzyma – pisze gazeta.

Zobacz także

„Rzeczpospolita” wskazuje też, że oskarżeń Falenty nie wyjaśni również śledztwo w sprawie „zorganizowanej grupy przestępczej”, ponieważ – jak dowiedziała się gazeta – prokuratura odmówiła podjęcia tego umorzonego przed czterema laty postępowania.

Według ustaleń „Rz” opartych na doniesieniach z partii rządzącej w PiS panuje przekonanie, że Falenta blefuje na temat swojej rzekomej wiedzy o powiązaniach polityków prawicy z aferą taśmową, ale nawet samo wszczęcie postępowania w tej sprawie mogłoby zaważyć na wynikach jesiennych wyborów parlamentarnych.

Marek Falenta i afera podsłuchowa 

W grudniu 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wymierzył Falencie prawomocnie karę 2,5 roku więzienia oraz grzywnę za podsłuchy w restauracjach. Tym samym SA utrzymał wtedy wyrok wymierzony w 2016 r. przez warszawski sąd okręgowy.

Zobacz także

O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

Falenta miał się stawić w zakładzie karnym 1 lutego, ale tego nie zrobił. Od tamtego czasu się ukrywał i był poszukiwany. Wydano za nim także Europejski Nakaz Aresztowania. Falenta został zatrzymany w Hiszpanii piątego kwietnia br. Przewieziono go do Polski. Trafił do więzienia.

RadioZET.pl/PAP/Rzeczpospolita