Zamknij

"Margot" w areszcie. Policja nie ujawnia lokalizacji ze względów bezpieczeństwa

08.08.2020 15:55
Margot
fot. Jakub Kaminski/East News

Michał Sz. - przedstawiający się jako Małgorzata Sz. "Margot" został doprowadzony do właściwego aresztu śledczego - potwierdził rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak. Ze względów bezpieczeństwa nie wiadomo, o jaki areszt chodzi.

Michał Sz. - przedstawiający się jako Małgorzata Sz. "Margot" podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

W połowie lipca zgodnie z decyzją sądu wobec "Margot" zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł. W piątek sąd uwzględnił zażalenie prokuratora i zastosował wobec "Margot" dwumiesięczny areszt tymczasowy.

"Margot" w areszcie. Protesty na Krakowskim Przedmieściu 

W związku z aresztem dla aktywisty, w piątek przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in. radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób.

Zobacz także

W sprawie osób zatrzymanych po piątkowym proteście interweniowali na komisariatach policji posłowie KO oraz Lewicy. Zdaniem posłanki KO Klaudii Jachiry akcja policji "nie miała nic wspólnego z państwem prawa". - To była łapanka - stwierdziła Jachira.

W mediach społecznościowych pojawiały się też informacje m.in. o tym, że zatrzymanym utrudniano kontakt z obrońcami. Zdementowała je stołeczna policja. "Kłamstwem jest, by w przypadku żądania osoby zatrzymanej, udziału obrońcy w czynnościach nie zrealizowano tego żądania. Również w każdym przypadku, gdy pojawiło się żądanie o poinformowaniu obrońcy o zatrzymaniu, czynność taką wykonano" - napisano.

Rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak podkreślił, że spośród zatrzymanych 16 osób chciało poinformowania o zatrzymaniu obrońcy, a niespełna 20 osób chciało poinformowania osoby najbliższej. Jak dodał, gdy osoba nie wyrazi takiego żądania, policja nie informuje o fakcie zatrzymania ani rodziny, ani obrońcy.

Odnosząc się do działań wobec ''Margot'', nadkom. Marczak zaznaczył, że związane one były z przestępstwem. W podobnym tonie wypowiadał się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Na sobotniej konferencji minister zaznaczył, że policjanci "wykonywali zadanie zlecone przez sąd, wykonywali obowiązujące ich prawo".

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP