Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Będzie dymisja Błaszczaka ze stanowiska szefa MON? "Nie ma w nim żadnego zapału"

24.09.2018 16:25
xxx wiadomosci

Mariusz Błaszczak może stracić stanowisko szefa MON, a na jego potencjalnego następcę szykowany jest Michał Dworczyk - tak wynika z doniesień poniedziałkowego wydania "Newsweeka".

Błaszczak fot. Grzegorz Banaszak/Reporter

Tygodnik zajął się przyszłością Mariusza Błaszczaka. Od pewnego czasu spekuluje się bowiem, że sprawującego ten urząd od stycznia byłego szefa MSWiA i jednego z najbliższych współpracowników Jarosław Kaczyńskiego może czekać dymisja.

Fregaty i brak zapału

Jednym z powodów, dla których Mateusz Morawiecki rozważa odwołanie Błaszczaka jest fiasko negocjacji dot. zakupu australijskich fregat Adelaide. W kuluarach mówi się także o tym, że w ministrze obrony narodowej ewidentnie "nie ma zapału" to pracy w tym zakresie i że tak naprawdę zagadnienia wojskowości i obronności go nie interesują.

Z drugiej jednak strony współpracę z szefem resortu chwali sobie otoczenie Andrzeja Dudy. Spokojny i wycofany Błaszczak to bowiem odmiana po wyrazistym i kontrowersyjnym poprzedniku, Antonim Macierewiczu.

Dworczyk potencjalnym następcą

Według informatorów, na których powołują się dziennikarze "N", fotel szefa MON szykowany jest dla Michała Dworczyka, obecnego szefa Kancelarii Premiera. – Michał Dworczyk jest niezwykle ambitny. Mierzy wyżej niż stanowisko szefa Kancelarii Premiera, które dziś zajmuje. Na pewno nie odmówiłby fotela szefa MON - mówi anonimowo polityk PiS.

Tygodnik przypomina, że wcześniej Dworczyk uchodził dotychczas człowieka bliskiego Macierewiczowi, ale jak utrzymuje jeden z polityków PiS "Macierewicza opuścił. Relacje między nimi są chłodne. Otoczeni byłego ministra uważa Dworczyka za zdrajcę".

Ew. zmiany i tak po wyborach

Doniesienia "Newsweeka" skomentował sam zainteresowany, który był gościem Beaty ubeckiej w porannej audycji w Radiu ZET"

- To akcja wrzutkowa opozycji, mająca na celu skłócenie PiS, ale my się nie damy. Minister świetnie wykonuje swoje obowiązki - zapewniał.

"Newsweek" pisze jednak, że nawet jeśli planowane są jakiekolwiek roszady personalne, to i tak ostaną one przeprowadzone najwcześniej po wyborach samorządowych. A i kształt również zależeć będzie od tego, jaki wynik partia Jarosława Kaczyńskiego uzyska w październiku i listopadzie.

RadioZET.pl/Newsweek/MP

Oceń