Marsz Niepodległości: uczestnicy zaatakowali kobietę. Trafiła do szpitala

Redakcja
11.11.2017 17:17
Marsz Niepodległości: uczestnicy zaatakowali kobietę. Trafiła do szpitala
fot. PAP

Aktywistki Obywateli RP zostały zaatakowane przez uczestników Marszu Niepodległości. Jedna z kobiet trafiła do szpitala. 

Zobacz także

Informacja znalazła się na profilu facebookowym Obywateli RP. Policji nie było w tym miejscu. 

Zrzut ekranu 2017-11-11 o 17.25.31

Kobiety stały przed Mostem Poniatowskiego w Warszawie, przy pierwszych wieżyczkach od strony centrum. 

Jedna z kobiet została uderzona w głowę. Trafiła do szpitala.

Czoło Marszu Niepodległości dotarło już na błonia Stadionu Narodowego. Głównym hasłem uczestników jest "Bóg, Honor, Ojczyzna". Słychać było też skandowania "Cała Polska śpiewa z nami wypie***lać z uchodźcami". Padały też hasła o 'białej" Polsce i Europie. Niektórzy uczestnicy oddawali mocz na mury Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego, rzucali po drodze też puste butelki po alkoholu. 

Organizatorzy zapewniają, że marsz przebiegł w spokojnej atmosferze. Śpiewano hymn i piosenki patriotyczne m.in. o "Żołnierzach Wyklętych".

Ratownicy na trasie marszu musieli udzielać pomocy ludziom poparzonym przez race. 

Marsz mógł zgromadzić nawet 100 tys. osób. Uczestniczą w nim rodziny z dziećmi, kibice piłkarscy, młodsi, starsi ludzie. 

Zrzut ekranu 2017-11-11 o 17.20.04

Przed rozpoczęciem pochodu z ronda Dmowskiego swoje wystąpienia mieli goście zaproszeni przez organizatorów. Zaproszono m.in. Milana Mazurka - słowackiego posła partii jawnie nawiązującej do faszyzmu i myśli księdza Tiso. Obecny był także Roberto Fiore, szef neofaszystowskiej partii Forza Nuova, który deklaruje się jako faszysta.

Komentator tygodnika "Do Rzeczy" stwierdził na antenie TVP Info, że osoby sympatyzujące z neofaszystami to margines na Marszu, który nie ma nic wspólnego z organizatorami i oskarżenia w stronę Marszu mogą być przykre dla rodzin z dziećmi, które chcą dzieci uczyć patriotyzmu. 

RadioZET.pl/KM