"Bez wahania rozwiążę tę manifestację". Gronkiewicz-Waltz o Marszu Niepodległości

Redakcja
05.11.2018 19:18
Marsz Niepodległości. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz o rozwiązaniu manifestacji
fot. Marek Szymanski/REPORTER/East News

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że jeśli uzna za za stosowne, to rozwiążę niedzielny Marsz Niepodległości. - Powodem może być użycie rac albo transparentów z takimi hasłami jak "Polska dla białych" - zapowiedziała w rozmowie z portalem Onet.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Będziemy wszystko analizować, będziemy wszystko fotografować i jeżeli (...) będą race w takim zakresie, jak w zeszłym roku, to bez wahania rozwiążę tę manifestację - zapowiedziała w poniedziałek Gronkiewicz-Waltz.

Dodała, że tegoroczny marsz zostanie rozwiązany również wtedy, jeśli pojawi się "element nienawiści", taki jak np. transparent na zeszłorocznym Marszu Niepodległości z hasłem "Polska dla białych".

Zobacz także

Na uwagę dziennikarza, co w sytuacji, kiedy pojawi się jeden nieodpowiedni transparent, Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że to jest "nieważne". - Niech pilnują, organizator za to odpowiada. Wszystko będziemy nagrywać - podkreśliła.

Organizatorem Marszu Niepodległości jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, którego członkowie są związani z Ruchem Narodowym. Demonstracja odbywa się co roku 11 listopada, począwszy od 2010 roku.

Zobacz także

W ubiegłorocznym Marszu Niepodległości, który przeszedł ulicami Warszawy pod hasłem "My chcemy Boga", według szacunków policji wzięło udział ok. 60 tys. osób. Wśród transparentów trzymanych przez uczestników marszu znalazły się takie, na których widniały hasła: "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych". W zeszłym roku media donosiły też o skandowaniu haseł "Sieg Heil", "Biała siła" czy "Żydzi won z Polski".

Sprzeciw wobec "tolerowania przez władze państwowe zachowań rasistowskich i ksenofobicznych" przyjęła Rada Warszawy. Stanowiska tego nie poparli radni PiS, którzy zapewniali, że władze państwowe nie tolerują takich zachowań.

Śledztwo dotyczące publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, etnicznych i wyznaniowych podczas marszu prowadzi warszawska Prokuratura Okręgowa. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD