Neonazista na czele atakujących Marsz Równości w Białymstoku

24.07.2019 19:19
Neonazista na czele atakujących Marsz Równości w Białymstoku
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER/East News

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych opublikował wpis, dotyczący kontrmanifestantów z Marszu Równości w Białymstoku. Według informacji OMZRiK, w towarzystwie członków stowarzyszenia "Dzieci Białegostoku” (które odpowiada za atak na legalnie zorganizowaną paradę), na marszu pojawił się Tomasz P., ps. "Dragon". To skazany na 2,5 roku więzienia były działacz polskiej siatki neonazistowskiej organizacji przestępczej "Blood and Honour".

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Polska odnoga tej międzynarodowej grupy formalnie została zlikwidowana w 2007 roku.

Tomasz P. ps "Dragon" – jak informuje OMZRiK – pojawił się na kontrmanifestacji w towarzystwie członków ugrupowania "Dzieci Białegostoku”. To właśnie oni zorganizowali atak na uczestników sobotniego Marszu Równości. "Dragon” znalazł się na czele kordonu, atakującego pokojowo maszerujących uczestników parady.

Zobacz także

"Dragon” został skazany na 2,5 roku więzienia za podżeganie do napadu, w którym brutalnie zamordowano chłopaka. Dostał też 9 miesięcy pozbawienia wolności za zastraszanie świadków. Ukarano go również rokiem więzienia za napad na białostockiego działacza antyfaszystowskiego.

Zobacz także

Wydarzenia z 2012 roku i zastraszanie świadków

Zamaskowani napastnicy w marcu 2012 roku wtargnęli do białostockiej restauracji „Rejs”. Uzbrojeni w siekiery i maczety napadli na ochroniarza lokalu – Ormianina Oxena S. – któremu zadali bardzo poważne rany. Jedyną niezamaskowaną osobą był wówczas Tomasz P., który nie brał bezpośredniego udziału w pobiciu. Jednak zdaniem wymiaru sprawiedliwości, miał ścisły związek z przestępcami, którzy napadli na obcokrajowca i nie znalazł się wtedy przypadkowo w „Rejsie”.

Zobacz także

Ten sam Ormianin był ofiarą wcześniejszego napadu, do którego doszło na ulicy Suraskiej w Białymstoku. Zdaniem sędziów, napad w lokalu był „klasyczną demonstracją siły”. Miał służyć zastraszeniu świadków, by odwołali zeznania, dotyczące wcześniejszego pobicia.

Zobacz także

Neonazistowska organizacja na Podlasiu

"Blood and Honour" to międzynarodowa organizacja, skupiająca neonazistów. Polska siatka tej grupy działa od 2005 roku, choć w 2007 roku miała zostać formalnie rozbita. CBŚP zatrzymało wówczas jej głównych działaczy. Dokumenty, które zabezpieczyli śledczy, wskazywały na powiązania neonazistowskich aktywistów z Białymstokiem. Wiadomo było, że na terenie miasta trwa odwieczna walka pomiędzy skinheadami a kibicami Jagiellonii Białystok. Uważano wtedy, że dochodzi pomiędzy nimi do zwyczajnych ustawek kibicowskich. Kiedy w 2005 roku przed swoim domem zamordowany został lider pretorian – czyli kibiców Jagiellonii – okazało się, że sprawcami są skinheadzi z Podlasia. Zostali zatrzymani i stanęli przed sądem. Nie kryli swojej fascynacji nazizmem i Adolfem Hitlerem.

Zobacz także

Wszystko wskazywało na to, że na Podlasiu prężnie działa siatka neonazistowska - zatrzymani byli z nią powiązani. Na czele grupy przestępczej wówczas stali: Adam S. ps. "Staszyn", Herbert Ż. ps. "Herbciak", Krzysztof G. ps."Litwin" i Tomasz P. ps. "Dragon". – czytamy w Newsweeku.  

RadioZET.pl/poranny.pl/newsweek.pl/OMZRiK/Facebook