Pobito 14-latka, atakowano kobiety. Wstrząsające nagrania z Białegostoku

22.07.2019 09:28
Pobito 14-latka, atakowano kobiety. Wstrząsające nagrania z Białegostoku
fot. PAP/Artur Reszko

Do pełnych przemocy, brutalnych i bulwersujących scen doszło podczas pierwszego w historii białostockiego Marszu Równości. Internet obiegły wstrząsające nagrania, na których widać, jak agresywni kontrmanifestujący atakują uczestników Parady.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Nie milkną echa skandalicznych wydarzeń, które miały miejsce w sobotę w Białymstoku. Uczestnicy legalnej, pokojowej manifestacji zostali brutalnie zaatakowani przez przeciwników pikiety – m.in. pseudokibiców i lokalne ugrupowania narodowców. Idących w Marszu Równości ludzi opluwano, szarpano, bito i obrzucano petardami, racami, jajkami, kamieniami oraz szklanymi butelkami. Wszystko to działo się wśród agresywnych, homofobicznych okrzyków.

Zobacz także

Uczestnicy legalnie odbywającego się zgromadzenia opisywali strach, jaki towarzyszył im przez całą trasę marszu. Relacjonowali, że wielokrotnie musieli uciekać przed bojówkami, chowając się m.in. w pobliskich sklepach. Całokształt tych wydarzeń bardzo dokładnie opisał w mediach społecznościowych pisarz, publicysta, tłumacz i malarz Jacek Denhel.

Napadano na kobiety, pobito 14-latka

Policja nie radziła sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom marszu. Doszło do bardzo wielu tragicznych incydentów – w tym m.in. grupa dorosłych mężczyzn pobiła 14-latka. Na jednym ze wstrząsających nagrań z kolei widać, jak… grupa kontrmanifestantów gwałtownie rzuca się z pięściami na młodą dziewczynę.

Zobacz także

Nagrania z białostockiego Marszu Równości mrożą krew w żyłach. Wiele z nich opublikowali między innymi Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz lider partii „Wiosna” Robert Biedroń.

Zobacz także

Policja zapowiada konsekwencje

Podlaska policja publikuje w niedzielę wizerunki i prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości i znalezieniu osób podejrzanych o zajścia podczas sobotniego Marszu Równości, który przeszedł ulicami Białegostoku. Dotąd policja zatrzymała 25 osób.

Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami miasta pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

W niedzielę rano wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński poinformował na Twitterze, że zatrzymano 25 chuliganów, którym przedstawiono zarzuty. Jak doprecyzował rzecznik podlaskiej policji nadkom. Tomasz Krupa, zatrzymano 21 sprawców wykroczeń, z czego 19 ukarano mandatami, a przeciw dwóm osobom skierowano wnioski o ukaranie do sądu. Dodał, że kolejnych czterech zatrzymanych to sprawcy przestępstw.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Krupa powiedział w niedzielę po południu, że policja analizuje zebrany materiał wideo, który jest ogromny. W niedzielę po południu funkcjonariusze zaczęli publikować na stronie internetowej podlaskiej policji wizerunki osób, które są podejrzane, m.in. o udział w pobiciu 14-latka oraz blokowanie ulic. Krupa mówił, że ewentualne kolejne publikacje będą następować w miarę analizowania materiału.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku ustalają tożsamość mężczyzny, który podejrzewany jest o pobicie w sobotę 14-latka w centrum miasta. Do pobicia miało dojść przy placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS) ok. godziny 14.

Zobacz także

Drugie ogłoszenie dotyczy ustalania przez policję tożsamości osób, w związku — jak informuje policja — z popełnieniem czynu zabronionego polegającego na przeszkadzaniu w przebiegu marszu poprzez blokowanie przejścia na al. Piłsudskiego. Na stronie internetowej widnieją wizerunki trzech mężczyzn.

Policja prosi, by wszystkie osoby, które mogą pomóc w identyfikacji mężczyzn, kontaktowały się z Wydziałem Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku pod numerem telefonu 85 670 34 20 lub numerem alarmowym 112.

Śmigłowiec krążył nad miastem

Policja zaznacza, że marsz i inne sobotnie zgromadzenia zabezpieczało kilkuset policjantów nie tylko z regionu, ale też z innych miast. Policjantów wspierała również Straż Graniczna. Jej śmigłowiec pomagał w monitorowaniu zgromadzeń z góry, ale też tego, co się dzieje na przyległych ulicach i przecznicach.

W ocenie policji w marszu uczestniczyło około 800 osób. Służby porządkowe, a także władze Białegostoku informują, że uczestników było około tysiąca.

Zobacz także

Do sobotnich wydarzeń odniosła się również szefowa MSWiA Elżbieta Witek, która na Twitterze napisała, że nie było przyzwolenia na chuligańskie zachowania, a każda osoba dopuszczająca się łamania prawa musi liczyć się z konsekwencjami.

Zobacz także

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wyraził nadzieję w mediach społecznościowych, że policja przy wsparciu MSWiA szybko zidentyfikuje sprawców ataku. Były premier Donald Tusk, odnosząc się do zajść podczas białostockiego marszu, napisał w niedzielę na Twitterze, że wszyscy Polacy, niezależnie od poglądów muszą powiedzieć: „dość przemocy!”. Potępienia zachowań i wyciągnięcia konsekwencji od osób, które zaatakowały uczestników marszu, domaga się od rządzących i podległych mu służb prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Do tych zdarzeń odniósł się także rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik, który w przesłanej w niedzielę PAP informacji napisał, iż przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Podkreślił, że trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku podczas Marszu Równości.

 

RadioZET.pl/PAP/Twitter/Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych/Facebook