Marsz pamięci Igora Stachowiaka. Domagano się dymisji Błaszczaka i Ziobry

Redakcja
08.06.2017 19:05
Marsz pamięci Igora Stachowiaka. Domagano się dymisji Błaszczaka i Ziobry
fot. PAP/Aleksander Koźmiński

We Wrocławiu zakończył się marsz pamięci Igora Stachowiaka. Około 200 osób przeszło z rynku pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości. Domagają się dymisji szefa MSW Mariusza Błaszczaka i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Zobacz także

Władysław Frasyniuk, legenda Solidarności, w swojej przemowie zaapelował też do prezydenta Andrzeja Dudy, by ułaskawił skazanych uczestników zeszłorocznych zamieszek po śmierci Igora Stachowiaka.

Śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie nadal trwa. Dotychczas nikt nie usłyszał zarzutów. Policjanci zaangażowani w jego zatrzymanie i dowódcy dolnośląskiej komendy stracili pracę w zeszłym miesiącu.

Co się wydarzyło rok temu we Wrocławiu?

W maju ubiegłego roku 25-letni wówczas mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych na rynku we Wrocławiu, ponieważ przypominał z wyglądu przestępcę poszukiwanego przez policję.

Szczegóły sprawy nie ujrzały światła dziennego aż do 20 maja bieżącego roku, gdy telewizja TVN24 wyemitowała szokujący reportaż Wojciecha Bojanowskiego. Znalazły się w nim fragmenty nagrań z monitoringu, na których widać, jak Igor, leżąc rozebrany na podłodze toalety, jest katowany i traktowany paralizatorem przez funkcjonariuszy. W trackie przesłuchania zmarł.

Zobacz także

Policja, tłumacząc się z użycia środków przymusu bezpośredniego, utrzymuje, że Stachowiak już podczas zatrzymania zachowywał się agresywnie i stawiał opór. Miał też być pod wpływem narkotyków.

RadioZET.pl/PAP/GW/MP