Zamknij

Koszmarny wypadek na przejeździe. Zginęły trzy osoby, reanimacja dziecka

29.05.2021 18:10
Martiany. Wypadek na przejeździe, zginęły trzy osoby
fot. PAP/KP PSP Kętrzyn

Trzy osoby jadące samochodem zginęły w sobotę na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Martianach koło Kętrzyna (woj. warmińsko-mazurskie) – podaje PAP, powołując się na komunikat straży pożarnej. Czwarta osoba z tego auta, kilkunastoletni chłopiec był reanimowany.

Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym niedaleko Kętrzyna. Według wstępnych ustaleń policji, kierujący oplem vectra jadąc drogą gminną nie zachował ostrożności podczas przejeżdżania przez niestrzeżony przejazd kolejowy.

Kierowca miał wjechał tuż pod pociąg relacji Białystok - Gdynia Główna. Do wypadku doszło około godziny 16.

Martiany. Wypadek na przejeździe. Zginęły 3 osoby, dziecko było reanimowane

Zastępca komendanta kętrzyńskiej straży pożarnej kpt. Kamil Golon powiedział PAP, że na miejscu zginęło trzech dorosłych mężczyzn, którzy podróżowali tym autem.

"Ratownicy wydobyli z samochodu około 12-letniego chłopca, który w tej chwili jest reanimowany. Na miejsce leci helikopter LPR" - powiedział. Według niego samochód był "bardzo zniszczony". Pociągiem jechało 55 podróżnych plus obsługa, nikomu z podróżujących składem nic się nie stało. Na miejscu wypadku pracują policjanci pod nadzorem prokuratora.

Dziecko trafiło w śmigłowcu LPR do szpitala. Chłopca podłączono do respiratora

Po południu policja przekazała, że w wypadku na przejeździe zginął 21-letni kierowca oraz pasażerowie w wieku 43 i 23 lat. Czwarta osoba z tego auta, 11-letni chłopiec był reanimowany. "Chłopiec został już zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Olsztynie" - przekazał wieczorem PAP asp. Rafał Jackowski z warmińsko-mazurskiej policji.

Według zastępcy komendanta kętrzyńskiej straży pożarnej kpt. Kamila Golona, przed przekazaniem załodze śmigłowca chłopiec został zabezpieczony na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego. "Dziecko zostało podłączone do respiratora wspomagającego oddychanie" - wyjaśnił.

"Na przejeździe był ustawiony znak STOP, co oznacza, że każdy kierowca powinien się zatrzymać i dopiero - upewniwszy się, że pociąg nie jedzie - przejechać dalej" - przekazał PAP rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec. Poinformował również, że w związku z wypadkiem w Martianach Przewozy Regionalne i PKP Intercity wprowadziły komunikację zastępczą

RadioZET.pl/PAP