Kijowski straci "Stypendium wolności"? Wszystko przez alimenty

Redakcja
19.12.2017 11:49
Kijowski
fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta

32 tysiące złotych - tyle udało się zebrać na poczet "Stypendium wolności" dla Mateusza Kijowskiego. Okazało się jednak, że to może nie być koniec kłopotów dawnego lidera KOD.

Smog truje Polskę. Sprawdź listę chorób, które może powodować!

Mateusza Kijowski jeszcze niedawno utyskiwał w mediach, że nikt nie chce go zatrudnić i że nie posiada środków do życia, żyjąc właściwie dzięki wsparciu rodziny i znajomych. Jego zwolennicy czym prędzej zorganizowali więc zbiórkę pod szumnym hasłem "Stypendium Wolności", akcentując fakt, jak wielkim wzorem był dla nich były lider Komitetu Obrony Demokracji. 

Jednak los nie oszczędza naszego bohatera. Dopiero co udało się zebrać imponującą sumę 32 tys. złotych, a już okazuje się, że mogą być problemy ze skorzystaniem z tych środków, a wszystko to za sprawą postępowania komorniczego, jakie przeciw Kijowskiemu toczy się w sprawie zaległych alimentów.

Zobacz także

- Założenie nowego konta bankowego i przyjęcie pieniędzy w gotówce może zostać potraktowane jako próba utrudnienia egzekucji - mówi w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Warszawie Andrzej Kuligowski.

Według informacji dziennika, komornik sądowy w Pruszkowie prowadzi egzekucję zobowiązań Kijowskiego. Ponoć zebrana w ramach zbiórki kwota ma nie wystarczyć na spłatę wszystkich zaległości. Co w takim razie z radośnie zapowiadanymi przez byłego gwiazdora opozycji spokojnymi świętami?

Zobacz także

RadioZET.pl/wp.pl/MP