Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Mateusz Kijowski rezygnuje z kandydowania na lidera KOD

27.05.2017 14:43
xxx wiadomosci

Zrezygnowałem z kandydowania w wyborach na lidera KOD - powiedział w sobotę w Toruniu dotychczasowy przewodniczący Komitetu Mateusz Kijowski. Jak wyjaśnił, jego decyzja motywowana jest przyjęciem przez stowarzyszenie KOD nieprawdziwego - jego zdaniem - sprawozdania finansowego.

Mateusz Kijowski rezygnuje z kandydowania na lidera KOD fot. East News

W sobotę w Toruniu rozpoczął się pierwszy krajowy zjazd delegatów KOD. Wybrany ma zostać m.in. przewodniczący stowarzyszenia KOD; przed zjazdem kandydatury zgłosili Kijowski oraz współzałożyciel KOD Krzysztof Łoziński.

Po południu o rezygnacji Kijowskiego z kandydowania poinformowali m.in. przedstawiciele władz KOD.

Sam Kijowski pytany następnie przez dziennikarzy, czy wycofanie kandydatury odczuwa jako swoją porażkę, Kijowski powiedział: Nie, uważam, że to mój sukces, ponieważ w pewnych sytuacjach trzeba się opowiedzieć po stronie wartości, a nie walczyć o stanowiska, czy o zaszczyty, czy o cokolwiek w tym stylu.

Kijowski poinformował, że wnioskował w sobotę o to, by w tej chwili nie podejmować decyzji ws. sprawozdania finansowego stowarzyszenia i przygotować "poprawne sprawozdanie finansowe i przegłosować je jeszcze raz i złożyć do odpowiednich organów nadzoru", ale jego propozycja została odrzucona.

- W obecnej sytuacji, w której to sprawozdanie zostało przegłosowane w tej chwili, ja nie mogę brać odpowiedzialności zarówno za szkodę dla stowarzyszenia, jak i osobiście, bo złożenie fałszywego sprawozdania jest zagrożone grzywną oraz więzieniem do 2 lat - powiedział.

- W tej sytuacji po prostu nie mogłem podjąć innej decyzji, ponieważ od zawsze walczymy o praworządność, o uczciwość, o demokrację. To, co się tutaj wydarzyło, moim zdaniem, zaprzecza tym wartościom" - mówił lider KOD. "Nie mogę tego firmować niestety - dodał.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń