Rodzina 15-latki wciąż uważa, że Komeda jest winny. Matka: Mam do nich straszny żal

11.05.2019 09:16
Tomasz Komenda z mamą Teresą
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Jestem wrakiem. To wszystko mnie zniszczyło. Ale jestem też szczęśliwa - mówi Teresa Klemańska, matka Tomasza Komendy w rozmowie z portalem Gazeta.pl. 16 maja minie rok, od uniewinnienia Komendy przez Sąd Najwyższy. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Teresa Klemańska przyznaje w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że rodzina zamordowanej 15-letniej Małgosi wciąż nie wierzy w niewinność Tomasza Komendy. 

- Mam do nich straszny żal. Chociaż. Teraz myślę, że policja i prokuratura zrobili im wtedy pranie mózgu. Wmówili, że to wszystko zrobił Tomek - mówi. Matka Tomasza Komendy wspomina również moment, w którym spotkała się w sądzie z rodzicami Małgosi Kwiatkowskiej.

Matka wyzywała mnie: "Ku*wo, uważaj na tych swoich bandytów, bo kiedyś ci gardło poderżną". A ojciec tej zamordowanej dziewczynki pokazywał do Tomka taki gest (pani Teresa pokazuje gest symbolizujący poderżnięcie gardła i strzał z pistoletu). On nawet nóż próbował wnieść do sądu, ale zabrali mu go na bramce.

Teresa Klemańska dla Gazeta.pl

Kobieta wyznała - podobnie jak w wywiadzie dla Onetu, że podczas pobytu syna w więzieniu dwa razy chciała popełnić samobójstwo. - To mnie przerosło. Dopiero rodzina mi wytłumaczyła, co chciałam zrobić. Jesteś egoistką - dodaje. 

Tomasz Komenda walczy o odszkodowanie 

Tomasz Komenda razem ze swoim pełnomocnikiem prof. Zbigniewem Ćwiąkalskim ubiega się o zadośćuczynienie i odszkodowanie w wysokości ponad 18 mln zł za niesłuszne skazanie na 25 lat więzienia. Komeda spędził w więzieniu 18 lat. Został niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo 15-latki. W połowie marca ubiegłego roku został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary. 16 maja ubiegłego roku Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

Ćwiąkalski w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że we wniosku występuje o 18 mln zł tytułem zadośćuczynienia i 811 500 zł tytułem odszkodowania za utracone wynagrodzenie.

RadioZET.pl/Gazeta.pl