Oddała dziecko bułgarskiej rodzinie. W tym czasie sama pobierała pieniądze na jego wychowanie

Mikołaj Pietraszewski
31.01.2018 12:41
Dziecko
fot. Pixabay

Do 5 lat więzienia grozi matce, która oddała swoje 3-letnie dziecko na opiekę bułgarskiej rodzinie, po czym sama pobierała świadczenie na jego wychowanie. Prokuratura postawiła jej już dwa zarzuty.

Sprawę, o której informował Polsat News, jako pierwsi nagłośnili pracownicy ośrodka pomocy społecznej w Będzinie (woj. śląskie), zaniepokojeni zniknięciem matki i jej 3-letniego syna. Zawiadomili policję, która — konkretnie kryminalni z Zespołu do Walki z Handlem Ludźmi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach — przystąpili do natychmiastowego działania.

Zobacz także

Matkę odnaleziono w jednym z okolicznych hoteli. Początkowo nie chciała podać informacji, gdzie znajduje się jej synek, ale w końcu powiedziała funkcjonariuszom, że przebywa w Bułgarii. Kobieta ma jeszcze drugie dziecko — też syna, 9-letniego, którego wychowują krewni.

Polscy policjanci ze stołecznego Biura Międzynarodowej Współpracy wraz ze swoim bułgarskimi kolegami rozpoczęli operację poszukiwania 3-latka. Udało się go namierzyć w nocy z soboty niedzielę. Cały i zdrowy wrócił do kraju. Według ustaleń śledczych chłopiec przebywał za granicą od listopada, a w tym czasie matka pobierała za niego świadczenie wychowawcze.

Zobacz także

30-latka usłyszała już zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia. Została objęta dozorem policyjnym, nie może też opuszczać kraju. Teraz sąd zdecyduje, dokąd trafi jej syn.

RadioZET.pl/Polsat News/MP