Maturzyści przepisali te same błędy. OKE unieważniła egzamin

Redakcja
01.08.2018 08:34
Matura 2018
fot. Krzysztof Lokaj/EASTNEWS

Matura 2018 to już przeszłość. Świadectwo dojrzałości uzyskało 79,7 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Okazuje się, że OKE unieważniła w siedmiu przypadkach egzamin z chemii na poziomie rozszerzonym. Powód? Maturzyści mieli ściągać! 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Najtrudniejszy przedmiot na maturze to:

Liczba głosów:

Jak podaje radomski oddział „Gazety Wyborczej”, sprawa unieważnienia egzaminu maturalnego dotyczy Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Policealnych w Siennie w powiecie lipskim, w województwie mazowieckim.

Dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie stwierdziła, że egzaminatorzy oceniający prace maturalne z chemii na poziomie rozszerzonym dopatrzyli się „symptomów niesamodzielności”. Chodzi o siedem arkuszy egzaminacyjnych. – Mówiąc wprost: pojawiły się w nich te same błędy, co oznaczałoby, że maturzyści ściągali i powielili błędy – wyjaśniła w rozmowie z „GW” Anna Frenkiel.

Matura 2018. Unieważniony egzamin 

O sprawie zostali już poinformowani maturzyści z Sienna. Część z nich złożyła wniosek o udostępnienie dokumentacji. Absolwentom Zespołu Szkół przedstawiono powody unieważnienia egzaminu. Maturzyści nie złożyli odwołania od decyzji OKE do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. – Uważam więc, że pogodzili się i uznają, że nasza decyzja była słuszna – dodała dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

Zobacz także

Do egzaminu maturalnego przystąpiło w maju tego roku około 247 tys. tegorocznych absolwentów liceów i techników. Musieli obowiązkowo przystąpić do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego (obligatoryjne są na poziomie podstawowym; chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym) oraz dwóch ustnych: z polskiego i języka obcego. Abiturienci musieli też obowiązkowo przystąpić do jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru; chętni mogli przystąpić jeszcze do pięciu takich egzaminów.

Aby zdać maturę, trzeba uzyskać z przedmiotów obowiązkowych co najmniej 30 proc. punktów możliwych do zdobycia. W przypadku przedmiotów do wyboru nie ma progu zaliczeniowego.

Maturzysta, który nie zdał jednego obowiązkowego egzaminu, ma prawo do poprawki w sierpniu. Wyniki uzyskane na maturze są podstawą przy rekrutacji na studia.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PAP/DG