Zamknij

Dyrektor CKE: Jesteśmy świadomi, że egzaminy z polskiego będą problemem dla Ukraińców

26.04.2022 09:45
Matura
fot. WALDEMAR WYLEGALSKI/Polska Press/East News

Posłuchaj podcastu

- Dla uczniów z Ukrainy część z polskiego pewnie będzie stanowiła największy problem, jesteśmy tego świadomi, ale egzamin ósmoklasisty składa się z trzech przedmiotów – przypomina Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej w kolejnym odcinku podcastu edukacyjnego „Szkoła marzeń”.

W tym roku do matury i egzaminu ósmoklasistów podejdą też uczniowie z Ukrainy, którzy po wojnie przyjechali do Polski. Na egzamin dojrzałości zdecydowało 41 osób, na egzamin na koniec podstawówki – 7122 osoby. Z wielu środowisk płyną petycje, by młodzież, która w polskim systemie edukacji jest tak naprawdę od marca, nie przystępowała do takich sprawdzianów i by zaproponować jej coś w w zamian.

- Było bardzo dużo myślenia, w jaki sposób do tego podejść, ale przepisy prawa były w tym jednoznaczne. Nie ma możliwości, by jedno państwo przejęło system edukacyjny innego kraju. Nauczyciele, programy, książki - nie da się tego zrobić w tak krótkim czasie. W momencie, w którym została podjęta decyzja przez rodziców, nauczycieli, dyrektora, że dziecko zostaje zapisane do klasy ósmej, to trzeba było liczyć się z tym, że obowiązują to dziecko takie same przepisy jak innych ósmoklasistów - nie pozostawia wątpliwości Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Matura 2022 i egzamin ósmoklasisty. Najgorszy polski

W podcaście „Szkoła marzeń” przypomina, że egzamin nie jest obowiązkowy, ale jeśli ktoś chce się dalej uczyć, czy na studiach, czy w szkole średniej, to musi do niego podejść (szkoły średnie przy naborze biorą pod uwagę wyniki z testu ósmoklasisty, uczelnie – z matury).

Smolik przyznaje, że słyszał o innych pomysłach, np. by zwolnić ósmoklasistów z egzaminu i pozwolić im się uczyć w szkołach średnich, w których zostaną wolne miejsca. - Dla mnie to oznacza, że dzieci ukraińskie stają się dziećmi drugiej kategorii, bo najpierw byłyby przyjmowane dzieci, które podeszły do egzaminu, a potem rodzic z dzieckiem z Ukrainy ma chodzić od szkoły do szkoły i pytać, czy jest wolne miejsce - stwierdza w podcaście. A w tym roku do szkół średnich przez nakładające się na siebie reformy edukacji idzie 1,5 rocznika (o ok. 160-170 tys. dzieci więcej niż rok temu). - Nie spodziewam się więc wielu wolnych miejsc – mów Smolik.

Jak wyjaśnia, zdaje sobie sprawę z tego, że część z jęz. polskiego budzi największy niepokój, kontrowersje i dla uczniów z Ukrainy pewnie będzie stanowiła problem, ale jednocześnie podkreśla, że egzamin ósmoklasisty składa się z trzech przedmiotów. - Pozostałe dwa egzaminy z matematyki i angielskiego nie powinny budzić żadnych wątpliwości. Egzamin z matematyki będzie w całości po ukraińsku, angielski z poleceniami po ukraińsku. Z tego co wiem, uczniowie z Ukrainy dobrze radzą sobie z tymi przedmiotami – mówi dyrektor CKE w "Szkole marzeń".

Zasady rekrutacji dla maturzystów? Decyzja uczelni

Dalej tłumaczy, że nie ma podstaw prawnych, żeby zrezygnować z pierwszej części z polskiego, ale można dać ten egzamin trochę łatwiejszy „dla uczniów, którym ograniczona znajomość polskiego utrudnia rozumienie tekstu czytanego”. Tak przewiduje ustawa i tak będzie. - Tak było zresztą od 2015 roku, takie egzaminy nie zawierają tekstów najtrudniejszych lektur, drobiazgowych pytań o gramatykę, ale dalej sprawdzają to, co jest w podstawie programowej – wyjaśnia Smolik.

Polecenia na maturze podstawowej z polskiego, czy matematyki również będą przetłumaczone, arkusze na rozszerzeniach już nie. Co prawda jako przedmiot dodatkowy na rozszerzeniu można było wybrać egzamin z ukraińskiego, ale wybrało go tylko 12 osób. Najwięcej, bo ponad 20 Ukraińców, zdecydowało się na rozszerzony angielski. - Uczelnie mają autonomię, jeśli chodzi o zasady rekrutacji. Mogą otworzyć całe grupy dla uczniów z Ukrainy i nikt im tego nie może zabronić – przypomina Smolik.

RadioZET.pl

C