Zamknij

Matura 2023 ustna odwołana? Maturzyści piszą petycję. "Czujemy się jak króliki doświadczalne"

08.09.2022 12:52

- Jesteśmy przerażeni i czujemy się potraktowani bardzo niesprawiedliwie w porównaniu do poprzednich roczników – przyznają tegoroczni maturzyści, którzy w maju podejdą do egzaminów w nowej formule. W petycji do ministra edukacji Przemysława Czarnka apelują o odwołanie matur ustnych w 2023 roku.

Matura
fot. Hubert Hardy/REPORTER

- Czuliśmy się i, niestety, nadal czujemy się, jak króliki doświadczalne – zaznaczają na początku petycji maturzyści. Przypominają, że gdy byli w szóstej klasie, zostali zaskoczeni szybko wprowadzoną reformą edukacji. Podręczniki dla siódmej i ósmej klasy powstały w równie szybkim tempie, a podstawa programowa z ich pierwszych sześciu lat nauki była niespójna z materiałem, który przerabiali przez kolejne dwa lata w podstawówce.

Dodatkowym stresem była rekrutacja do szkół średnich, które musiały przyjąć uczniów ostatniego rocznika po gimnazjum oraz pierwszego rocznika po ośmioletniej szkole podstawowej jednocześnie. - W ten sposób doświadczani przez system oświaty, znaleźliśmy się w pierwszej klasie szkół ponadpodstawowych, w których jednak nie rozpoczęliśmy nauki pod kątem nowej matury. Nie winimy nauczycieli, gdyż oni sami nie mieli możliwości dowiedzieć się, jak ona miałaby wyglądać, nie przygotowano dla nich szkoleń ani materiałów – podkreślają w apelu.

Matura 2023 bez egzaminów ustnych

Chwilę potem przyszła pandemia. - Straciliśmy pół roku nauki, mnóstwo lekcji i pominęliśmy mnóstwo materiału, gdyż szkoły nie były przygotowane na przejście na tryb zdalny – wspominają maturzyści. Potem, jak tłumaczą, ze względu na przeładowane podstawy stale nie było czasu, aby przerobić wymagany materiał. Wciąż brakowało informacji o nowej formule matury, chociaż opublikowano już informatory. - Ale nie czuliśmy większej zmiany, bo nadal rozwiązywaliśmy ćwiczenia i zadania, które w większości nie były dostosowane do umiejętności sprawdzanych na nowej maturze – twierdzą uczniowie.

Zaległości próbowano nadrobić w trzeciej klasie na zajęciach wspomagających, ale te nie odbywały się ze wszystkich przedmiotów maturalnych, a naukę stacjonarną przerywały kwarantanny. Zimą ponownie wysłano szkoły na lekcje zdalne. - I wtedy nastąpił punkt kulminacyjny – Centralna Komisja Egzaminacyjna w połowie roku udostępniła przykładowe zadania i arkusze maturalne na nową formułę matury - piszą maturzyści.

Wszystko to uważają jednak, za "bardzo niesprawiedliwe", bo w poprzednich latach uczniowie wiedzieli, czego mogą oczekiwać na egzaminie maturalnym już od pierwszej klasy. - Dodatkowo wskutek zajęć zdalnych zniesiono obowiązkową część ustną egzaminu aż trzem rocznikom. Dlaczego więc my mamy do nich obowiązkowo przystąpić i zdać na co najmniej 30 proc.? - pytają i piszą dalej: - Jest nam bardzo przykro, że zostaliśmy w ten sposób potraktowani. Aby rzetelnie przygotować się do egzaminu z uwzględnieniem mnóstwa dodanych materiałów i zmian, które zostały nam podane praktycznie po połowie nauki w liceum, potrzebujemy bardzo dużo czasu.  

W petycji przypominają również, że wyniki matury z polskiego ustnego nie są brane pod uwagę przy rekrutacji na studia. Podobnie jest zresztą z językami obcymi. - Dlaczego fundujecie nam Państwo dodatkowy stres, wiedząc, że wymagania, którym musimy sprostać są i tak bardzo wysokie w porównaniu do lat poprzednich? Rozumiemy, że matura jest granicznym egzaminem, ma być przepustką do dalszej edukacji. Jednak żeby wymagać, najpierw należy stworzyć nam możliwość przygotowania się do egzaminu w nowej formule. Najłatwiej jest postawić nas pod ścianą, zaskoczyć, wrzucić nowe wymagania i uważać, że wszystko jest w porządku – piszą maturzyści.

Na koniec apelują do ministra edukacji Przemysława Czarnka o odwołanie obowiązkowych maturalnych egzaminów ustnych dla absolwentów liceów 2023 roku i techników w 2024. Petycja powstała tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, na razie podpisało się pod nią prawie 2 tys. osób. Uczniów poparła inicjatywa "NIE dla chaosu w szkole".

CKE: maturę można dobrze zdać

To nie pierwsza petycja w sprawie nowej formuły matury. Rok temu o zmniejszenie zakresu materiału apelowali poloniści, bo to w wypadku egzaminów z polskiego zmian jest najwięcej. Na pisemnej podstawie uczniowie dostaną dwa arkusze, czyli "tekst historycznoliteracki" i "język polski w użyciu", a drugi to większe wypracowanie bez podanych tekstów, do których mogliby się odnieść.

Na maturze ustnej zdający wylosują dwa pytania (do tej pory było jedno). Pula tych pierwszych pytań jest jawna. Na liście jest ponad 200 zagadnień dotyczących ponad 40 lektur (wcześniej było ich kilkanaście). Wszystkie egzaminy będą trudniejsze, obszerniejsze, przekrojowe.

Dr Marcin Smolik, szef CKE, w rozmowie z radiozet.pl uspokajał jednak maturzystów i zaznaczał, że przed nimi jeszcze rok pracy. - MEiN świadom tego, co się działo, gdy ci uczniowie byli w pierwszej i drugiej klasie, ograniczył zakres wymagań egzaminacyjnych. My swoją drogą zmieniliśmy konstrukcję arkuszy, np. z polskiego maturzyści w 2023 roku dostaną mniejszą liczbę zadań, mniej słów będzie wymagane na wypracowaniu - mówił w rozmowie z portalem.

Przypominał również, że pula pytań jawnych na egzamin ustny z polskiego była opublikowana we wrześniu 2021. - Jak ktoś chciał do tego podejść solidnie, to mógł już swobodnie opracować wszystkie zagadnienia, dzieląc się pracą z kolegami, koleżankami. Tych udogodnień jest więc sporo. Jak ktoś podszedł do tego poważnie, to naprawdę nie widzę zagrożeń, aby przygotować się porządnie do egzaminu i dobrze go zdać – stwierdził.

Nowa matura to efekt reformy edukacji, likwidacji gimnazjów, a co za tym idzie zmian w podstawach programowych. W 2023 roku egzaminy w nowej formule napiszą pierwsi absolwenci czteroletnich liceów.

loader

RadioZET.pl