Skandal na pogrzebie 15-latka. Proboszcz: on nie chodził na religię

Redakcja
10.02.2018 20:48
Skandal na pogrzebie 15-latka. Proboszcz: on nie chodził na religię
fot. Pixabay

- Powinienem zacząć dzisiejszy obrządek nie w kościele, a na cmentarzu, ale na prośbę rodzica zmieniłem postanowienie. To nie będzie jednak msza żałobna - miał powiedzieć na pogrzebie 15-latka proboszcz parafii w Załubicach, koło Radzymina. Duchowny nie chciał odprawić mszy żałobnej, bo nastolatek nie chodził na lekcje religii. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zagłosuj

Czy chodzisz do kościoła?

Liczba głosów:

O sprawie informują "Wieści Podwarszawskie". 23 stycznia odbył się pogrzeb Michała, który dwa dni wcześniej został potrącony przez kierowcą osobowego Nissana. Chłopak mimo reanimacji zmarł. Mężczyzna kierujący samochodem miał 1,76 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.  

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło około 800 osób, w tym grupy uczniów z miejscowej szkoły. - Powinienem zacząć dzisiejszy obrządek nie w kościele, a na cmentarzu, ale na prośbę rodzica zmieniłem postanowienie. To nie będzie jednak msza żałobna - powiedział proboszcz.

"Doprowadził do publicznego zgorszenia"

Słowa duchownego wypowiedziane na początku nabożeństwa wstrząsnęły częścią zgromadzonych wiernych. Kapłan miał podkreślić, że 15-letni Michał zrezygnował z uczęszczania na lekcje religii w szkole, czym "doprowadził do publicznego zgorszenia". Nastolatek miał również namawiać innych uczniów do podjęcia podobnej decyzji. 

Zobacz także

Jeden z oburzonych uczestników pogrzebu zaproponował, by obrządek dokończył obecny w świątyni wikary. Ksiądz dokonał też pochówku nastolatka na miejscowym cmentarzu.

Proboszcz w rozmowie z "Wieściami Podwarszawskimi" podkreślił, że "trzeba poznać cały kontekst wypowiedzi". Dodał, że wypisanie się chłopca z lekcji religii to "dla kapłana informacja trudna do przyjęcia". - Nie mogłem pojąć, jaki ma sens odciąganie kolegów od katechezy, to przecież nic innego jak sianie zgorszenia - powiedział duchowny.

RadioZET.pl/Wieści Podwarszawskie,Polsat News/DG