Mazurek i Pawłowicz o fakturze ujawnionej przez „Wyborczą”. „Każdy może taką wystawić każdemu”

Redakcja
07.02.2019 12:30
Mazurek i Pawłowicz o fakturze ujawnionej przez „Wyborczą”. „Każdy może taką wystawić każdemu”
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

– Faktura, którą ujawniła "Gazeta Wyborcza”, nie jest podstawą do dokonania płatności, bo w niej nie wiadomo, o co chodzi. Taką fakturę każdy może wystawić każdemu – powiedziała w czwartek rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Kilka słów od siebie na ten temat dodała również Krystyna Pawłowicz pisząc, że "Gazeta Wyborcza sama ją prezesowi (Kaczyńskiemu – red.) wystawiła”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Gazeta Wyborcza” ujawniła w czwartek fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała „GW”, w sumie z podatkiem VAT austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1 mln 580 tys. Dziennik podkreśla, że jest to jedna z czterech faktur, którą miał wystawić Birgfellner.

Zobacz także

Według „GW” to właśnie brakiem faktur prezes PiS Jarosław Kaczyński miał uzasadniać odmowę wypłaty należnych Austriakowi pieniędzy. Gazeta dodała, że oryginały wszystkich faktur ma prokuratura.

"Nie wiadomo, o co w niej chodzi"

– Ta faktura nie jest podstawą do dokonania płatności, bo w niej nie wiadomo, o co chodzi. Taką fakturę każdy może wystawić każdemu – skomentowała Mazurek.

„GW” opublikowała w zeszły wtorek stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem. Pierwsza opublikowana przez „GW” rozmowa dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch 190-metrowych wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Budowa – jak podawała „GW” – miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro (1,3 mld zł).

Zobacz także

W biurowcu miałyby się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. W środę „GW” pisała, że Jarosław Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec.

Dodać komentarza nie omieszkała posłanka Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Pawłowicz, która całkiem niedawno zapowiedziała wycofanie się z polityki.

Zobacz także

"Jak zabrakło Austriakowi faktury to GazWyb sama ją Prezesowi wystawiła... Zapomnieli, że rachunki polityczne reguluje się przy urnie wyborczej ,a nie zdjęciem ich 'faktury' w ich mało poważnej gazetce” (pisownia oryginalna – red.) – napisała na Twitterze Pawłowicz.

screenpawlkowicz

RadioZET/PAP/Twitter/JZ