Mazurek o kolizji prezydenckiej limuzyny: Wypadki mogą się zdarzyć wszystkim

Mateusz Albin
28.02.2018 16:05
Wypadek Dudy
fot. Radio ZET

Wypadki mogą się zdarzyć wszystkim, w różnych okolicznościach; powinniśmy dokładać należytej staranności, by tych wypadków uniknąć — powiedziała rzeczniczka PiS, wicemarszałek Sejmu, Beata Mazurek, odnosząc się do kolizji prezydenckiej limuzyny w Krakowie.

We wtorek prezydencka limuzyna najechała na tzw. separator oddzielający pas jezdni od torowiska tramwajowego na jednym z krakowskich mostów. Prezydent Andrzej Duda przesiadł się do innego samochodu i kontynuował podróż do Bochni — podała Służba Ochrony Państwa. Nikomu nic się nie stało.

Wypadek samochodu prezydenta

Mazurek była pytana w środę przez dziennikarzy w Sejmie, czy w związku z „incydentem” prezydenckiej limuzyny w Krakowie Służba Ochrony Państwa wywiązuje się ze swoich obowiązków.

Mazurek powiedziała, że zdarzenia z prezydencką limuzyną nie nazwałaby incydentem, tylko wypadkiem.

— Nie jestem od tego, by to oceniać — powiedziała Mazurek.

— Wiem jedno — wypadki mogą się zdarzyć wszystkim w różnych okolicznościach i oczywiście powinniśmy dokładać należytej staranności, jak największego bezpieczeństwa, by tych wypadków uniknąć — powiedziała Mazurek.

Zagłosuj

Czy samochody państwowe powinny jeździć ostrożniej?

Liczba głosów:

SOP o kolizji

Rzeczniczka prasowa Służby Ochrony Państwa mł. chor. Anna Gdula-Bomba podała we wtorek, że podczas przejazdu kolumny SOP przez centrum Krakowa samochód główny najechał na tzw. separator oddzielający pas jezdni od torowiska tramwajowego, w wyniku czego komputer pokładowy wskazał obniżenie poziomu powietrza w przednim prawym kole.
— Incydent nie stworzył zagrożenia dla osób ochranianych. Samochód, w którym została uszkodzona opona, samodzielnie dojechał do miejsca kontroli technicznej — zapewniła SOP.

RadioZET.pl/pap/maal