Mazurek ostro o słowach Verhofstadta: nie ma zgody na dyskredytowanie PiS i naszego lidera

Michał Strzałkowski
15.06.2018 17:17
Mazurek
fot. Archiwum RadioZET.pl

To kłamstwo i oszczerstwo! – Tak rzeczniczka PiS Beata Mazurek skomentowała słowa Guya Verhofstadta na temat Jarosława Kaczyńskiego w Parlamencie Europejskim.

Verhofstadt napisał to wyłącznie po to, żeby zdyskredytować lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego i naszą formację; na to zgody nie ma – mówiła Mazurek, odnosząc się do fragmentu burzliwej debaty w PE i wpisu belgijskiego polityka na Twitterze.

Spięcie na linii Bruksela-Warszawa

W środę w Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat praworządności w Polsce. Były premier Belgii, a obecnie szef frakcji liberałów i demokratów, Guy Verhofstadt krytycznie odniósł się do poczynań polskiego rządu.

Wpis na Twitterze

Głośno zrobiło się po wpisie belgijskiego polityka na Twitterze:  Europa ma "piątą kolumnę w swoich szeregach". "Cheerleaderki Putina, które chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację od wewnątrz: (francuska polityk, Marine) Le Pen, (holenderski polityk, Geert) Wilders, (brytyjski eurosceptyk, Nigel) Farage, (premier Węgier, Viktor) Orban, (prezes PiS, Jarosław) Kaczyński, (szef włoskiego MSWiA, Matteo) Salvini używają pieniędzy i wywiadu Kremla – napisał Verhofstadt.

Rzeczniczka PiS natychmiast odniosła się do słów Belga. – To wierutne kłamstwo. Wszystkie nasze fundusze pochodzą z legalnych i transparentnych źródeł i na pewno nie z Kremla – oświadczyła Mazurek.

RadioZET.pl/PAP/strz