Mazurek: sprawa nagród jest społecznie nieakceptowana, wyciągamy z tego wnioski

Michał Strzałkowski
05.04.2018 17:44
Rzeczniczka PiS Beata Mazurek
fot. Archiwum RadioZET.pl

Sprawa nagród jest społecznie nieakceptowana, dlatego wyciągamy z tego wnioski; projekt w tej sprawie zostanie złożony w Sejmie na jednym z najbliższych posiedzeń - oświadczyła w czwartek rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Na czwartkowej konferencji prasowej, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że do Sejmu trafi m.in. projekt ustawy obniżającej pensje poselskie o 20 proc. oraz że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne. Jak dodał, mają też zostać "wprowadzone nowe limity obniżające" wynagrodzenie m.in. dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców.

Ministrowie oddadzą premie

Kaczyński mówił, że "do polityki nie idzie się dla pieniędzy i społeczeństwo najwyraźniej to zapamiętało" i stąd taka reakcja na nagrody, które przyznane zostały w 2017 r. ministrom rządu Beaty Szydło i samej ówczesnej premier. Kaczyński stwierdził, że społeczeństwo "oczekuje skromności". "Wobec tego ta skromność będzie wprowadzana" - zadeklarował prezes PiS.

„Do polityki nie idzie się dla pieniędzy”

Beata Mazurek przekonywała, że pomysł anulowania ministrom nagród, podyktowany jest społecznymi nastrojami Polaków. – Nagrody, o których od dłuższego czasu mówimy, są społecznie nieakceptowane, choć zgodne z prawem. Dlatego wyciągnęliśmy wnioski i podjęliśmy taką decyzję, jaką podjęliśmy – mówiła rzeczniczka PiS.

O sprawie pisaliśmy już wcześniej:

RadioZET.pl/PAP/strz