Sejm zagłosował za medyczną marihuaną. Na razie bez szans na uprawy w Polsce

Redakcja
23.06.2017 07:48
Sejm zagłosował za medyczną marihuaną. Na razie bez szans na uprawy w Polsce
fot. Flickr

Sejm wyraził zgodę na medyczną marihuanę. Podczas głosowania przeciwko projektowi ustawy, którego orędownikiem jest poseł Piotr "Liroy" Marzec, byli jedynie Beata Kempa i Zbigniew Ziobro. 

Zagłosuj

Tak, ale tylko medycznej

Liczba głosów:

Projekt został przyjęty miażdżącą większością. "Za" głosowało 440 posłów. Zamiast żmudnej procedury i importu zza granicy, wystarczy recepta od lekarza i wizyta w aptece. Dostęp do leczniczej marihuany będzie więc zdecydowanie ułatwiony w porównaniu do poprzedniego stanu prawnego. Nie oznacza to jednak, że problemy osób potrzebujących tego preparatu się kończą. Sejm nie zgodził się na narodową produkcję. Susz będzie sprowadzany z zagranicy. Posłowie wyrażają obawy, że produkcja marihuany w kraju będzie oznaczać łatwiejszy dostęp w ogóle i wzrośnie w ten sposób używanie jej w celach "rekreacyjnych".

O polską produkcję apeluje gorąco poseł Piotr "Liroy" Marzec, który jest twarzą projektu. Sprowadzanie preparatu z zagranicy oznacza, że pacjenci nadal będą musieli długo czekać na jego otrzymanie. A to przecież czas jest w wypadku uśmierzania bólu kluczowy. 

Poprawki do projektu zapowiada Platforma Obywatelska. - W drodze dyskusji dochodzimy do kompromisu. Jest w zgodzie wnioskodawca, Platforma, jest w zgodzie PiS, ale przychodzą posłowie PiS i mówią, że projekt będzie inny. Wywróciliście go do góry nogami - grzmiał z trybuny sejmowej były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

- To jest konieczność, żeby ludzie chorzy mogli w tym kraju naprawdę się leczyć - mówił tuż przed głosowaniem Piotr "Liroy" Marzec, również postulując do posłów Prawa i Sprawiedliwości (bo to oni są wielkimi przeciwnikami narodowej uprawy), by zmienili zdanie myśląc o dobru pacjentów. 

Ostateczna wersja projektu zakładała, że uprawiać konopie i przetwarzać je do celów medycznych mogłyby wyspecjalizowane ośrodki naukowe oraz instytuty. Wymogiem byłaby wykwalifikowana kadra. Na to jednak nie chce zgodzić się PiS. Wprowadzono więc wymóg sprowadzania leczniczej marihuany z innych krajów.

Ostatecznie ustawa została przyjęta przez Sejm. Ewentualne poprawki mają być zgłaszane w Senacie. O to też postulował poseł Marzec. Chodziło, żeby projekt nie przepadł w niższej izbie. Przeciwko projektowi głosowali Beata Kempa i Zbigniew Ziobro.

Zgodnie z pomysłem PO to Instytut Włókien Naturalnych uprawiałby leczniczą marihuanę. Za produkcję i dystrybucję odpowiadałby Narodowy Instytut Leków. To państwo miałoby dbać, aby preparatu nie wykorzystywać do innych celów.

Projekt trafił do Sejmu w lutym 2016 roku. Przez długi czas jego gorącym przeciwnikiem był minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. 

Jeżeli po drodze ustawa nie napotka komplikacji (w Senacie czy u prezydenta), wejdzie w życie w październiku 2017 roku.

RadioZET.pl/KM