Zgierz: tragiczne potrącenie kobiety na pasach. 27-latek przyznał się do winy

Redakcja
14.03.2017 15:16
Zgierz: tragiczne potrącenie kobiety na pasach. 27-latek przyznał się do winy
fot. Pixabay

Do tragicznej śmierci 57-latki doszło na pasach w miejscowości Zgierz. We wtorek 27-letni kierowca przyznał się do potrącenia kobiety. Zeznał, że zobaczył ofiarę "dopiero, jak była na masce jego samochodu". 

Grozi mu teraz do 12 lat więzienia. 

We wtorek odbyło się przesłuchanie w prokuraturze. Mężczyzna występował w charakterze podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na ulicy Długiej w Zgierzu. 

Przyznał się do potrącenia kobiety na pasach. Zeznał, że nie zauważył ofiary. Prowadząc samochód miał skupić się na pieszych znajdujących się po drugiej stronie chodnika. 

- 27-latek wyjaśnił, że zorientował się, co się stało, gdy zobaczył kobietę na masce samochodu. Nie zatrzymał się, ponieważ się bał - jechał nie posiadając prawa jazdy. Jak twierdzi, po wypadku pojechał w stronę domu. Na drodze dojazdowej zostawił samochód - relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. 

Mężczyzna uciekł z miejsca wypadku i ukrywał się przez ponad tydzień. Został zatrzymany 13 marca.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd rozpatrzy wniosek w środę, 15 marca.

RadioZET.pl/KM