Miażdżący raport NIK o organizacjach proobronnych

Redakcja
10.12.2018 07:29
Miażdżący raport NIK o organizacjach proobronnych i Ministerstwie Obrony Narodowej
fot. Stefan Maszewski/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Nieprawidłowości przy finansowaniu oraz sporny udział w ćwiczeniach wojskowych – to główne zarzuty inspektorów Najwyższej Izby Kontroli w sprawie biura ds. organizacji proobronnych w Ministerstwie Obrony Narodowej. Wyniki powstającego raportu mają być miażdżące dla resortu Mariusza Błaszczaka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

„Rzeczpospolita” podaje, że na przełomie 2016 i 2017 roku Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła komórkę w resorcie obrony, która odpowiada za kontakty z organizacjami proobronnymi i klasami mundurowymi.

Wnioski pokontrolne trafiły do MON oraz Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Teraz – jak podaje „Rz” – trwają prace nad ostatecznym kształtem raportu.

Zobacz także

Według gazety wnioski pokontrolne są wyjątkowo niekorzystne dla resortu obrony. „NIK ocenia m.in., że działalność tej komórki służyła promocji samego biura oraz niektórych organizacji proobronnych, a nie wsparciu systemu obronnego państwa poprzez wykorzystanie potencjału organizacji proobronnych” – informuje „Rzeczpospolita”.

Gazeta podaje, że wątpliwości kontrolerów budzi m.in. fakt włączenia przedstawicieli tego biura do Komisji do spraw Zlecania Zadań Publicznych w Zakresie Obronności, która dzieli pieniądze MON na realizację różnych zadań. „Rz” informuje, że pieniądze były przydzielane organizacjom uznaniowo, bez czytelnych kryteriów.

„Dochodziło do sytuacji, kiedy organizacja zbierała pieniądze za udział w szkoleniu wojskowym od uczniów, mimo że otrzymywała na ten sam cel dotację z MON. NIK podejrzewa też, że szkolono mniejszą liczbę osób, niż wynikało to z dokumentacji” – informuje gazeta.

Według raportu NIK ministerstwo promowało trzy stowarzyszenia: Fundacja „Szturman”, Stowarzyszenie „Commando” i stowarzyszenie FIA, które otrzymały dotacje w łącznej wysokości ponad 2,6 mln zł. To jest jedna czwarta całej kwoty dotacji.

Kontrolerzy NIK stwierdzili, że resort obrony w kontaktach z organizacjami proobronnymi reprezentowali członkowie lub byli członkowie tychże organizacji. Na przykład koordynatorem projektu dofinansowania budowy strzelnic był Wiceprezes Stowarzyszenia Klub Strzelających Inaczej.

Zobacz także

„Rzeczpospolita” podaje, że NIK kwestionowała też m.in. sposób włączenia organizacji paramilitarnych w ćwiczenia wojskowe „Anakonda-16” i „Dragon-17”.

Dowódca Operacyjny Rodzajów sił zbrojnych nie został poinformowany przez MON o zastrzeżeniach Ambasady USA co do obecności organizacji paramilitarnych w rejonach ćwiczeń wojsk amerykańskich.

Z informacji przekazanych „Rz” przez MON wynika, że ostatecznego wystąpienia NIK w tej sprawie jeszcze nie ma, bo dyrektor Biura ds. Proobronnych zgłosił zastrzeżenia dotyczące przede wszystkim obciążania biura odpowiedzialnością za działania będące poza zakresem tej instytucji.

Zdaniem resortu wnioski z kontroli NIK nie zawierają stwierdzeń podważających sens funkcjonowania biura, jak również legalności udziału organizacji proobronnych w ćwiczeniach wojskowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/MAG/PAP/PTD