Michał K. z zarzutami. Grozi mu do 10 lat więzienia

Redakcja
10.05.2018 15:56
Michał K. z zarzutami. Grozi mu do 10 lat więzienia
fot. East News

Zarzut tzw. prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej usłyszał były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL mec. Michał K.; przestępstwo to zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności – poinformowała Prokuratura Regionalna w Białymstoku.

Jak poinformował w czwartek prok. Paweł Sawoń z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, „w sumie do 6 września 2017 roku mecenas Michał K. przyjął na konto swojej kancelarii ponad 2 miliony 411 tysięcy złotych”. Były to pieniądze przekazane na rachunek pomocniczy kancelarii prawnej K. tytułem „depozytu adwokackiego”.

Zobacz także

Według prokuratury z zebranych dowodów wynika, że „podejrzany Michał K. podejmował działania mogące udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia tych środków, a także ich wykrycie, zajęcie i orzeczenie ich przepadku na rzecz Skarbu Państwa”.

Były wiceminister sprawiedliwości z zarzutami

Zarzuty przedstawiono także innemu podejrzanemu, Robertowi R. Dotyczą one udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz doprowadzenia do złożenia urzędom skarbowym nieprawdziwych deklaracji podatkowych, wskutek czego doszło do uszczuplenia należności w podatku VAT na kwotę prawie 700 mln zł.

Zobacz także

— Po zakończeniu wszystkich czynności procesowych z udziałem podejrzanych prokurator podejmie decyzje w zakresie zastosowania wobec nich środków zapobiegawczych — zaznaczył Sawoń. Dodał, że „prokuratura kontynuuje śledztwo we współpracy z organami skarbowymi z całej Polski i Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty”.

Śledztwo, dla potrzeb którego doszło do zatrzymania Michała K., prowadzone jest od 2015 roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku we współpracy z urzędami skarbowymi i UKS w całej Polsce oraz z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej.

Dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej nie tylko w kraju, ale także na Słowacji, w Chorwacji i Wielkiej Brytanii, podejrzanej o oszustwa w obrocie paliwami szacowane na blisko 700 mln zł. Grupa miała wprowadzać do obrotu w naszym kraju paliwa bez płacenia za to podatku VAT. Zarzuca się jej również tzw. pranie brudnych pieniędzy. W sumie zarzuty postawiono w tym śledztwie blisko dwudziestu osobom. 

RadioZET.pl/PAP/KM