Nie żyje Michał Skrobacz. Działacz antykomunistyczny i więzień stalinowski miał 89 lat

Redakcja
13.08.2018 15:43
Michał Skrobacz
fot. IPN

Zmarł Michał Skrobacz, członek konspiracji antykomunistycznej, który razem z rodzicami podczas II wojny światowej ukrywał w swoim domu w Krzemienicy (Podkarpackie) żydowskiego chłopca Abrahama Segala. 

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Skrobacz zmarł w niedzielę, w Krakowie. We wrześniu skończyłby 89 lat.

– Spotkanie ze Skrobaczem było jednym z wyjątkowych wydarzeń w moim życiu zawodowym. Skrobacz zobaczył mnie w telewizji, że zajmuję się sprawami polsko-żydowskimi. Przyszedł do mnie, abym mu pomógł poszukać kontaktu do Żyda, którego jego rodzina ocaliła – wspominał wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z PAP.

Dzięki pracy Szpytmy udało się odnaleźć Segala. „To było niesamowite, że po ponad 60 latach udało się połączyć ponownie osobę, która była ukrywana z osobą ukrywającą” – powiedział.

Kim był Michał Skrobacz? 

Szpytma zaznaczył, że rodzina Skrobaczów znała Segala jeszcze sprzed wojny. Ojciec Michała – Antoni od 1930 r. był właścicielem sklepu w Krzemienicy k. Łańcuta. W towary zaopatrywał się w hurtowni w Łańcucie, której właścicielem był Benzion Doerfler. W latach 1939-42 Antoni pomagał prześladowanej przez Niemców rodzinie Doerflerów, która została zamordowana przez Niemców podczas akcji Reinhard. Jedyną osobą, która uniknęła śmierci, był wnuk Benziona Doerflera – Abraham Izaak Segal.

W 1943 r. Abraham przyszedł do Krzemienicy i opowiedział Skrobaczom swoją historię. Jak zaznaczył Szpytma, Skrobaczowie nie odmówili pomocy chłopcu i ukryli go w swoim domu, w którym mieszkali wraz z dwójką małoletnich dzieci.

Dzięki polskiej rodzinie Abraham Segal przetrwał wiosnę 1943 roku. U Skrobaczów nauczył się modlitw katolickich oraz zachowania w kościele. Odtąd, aby nie wzbudzać podejrzeń u okupantów, podawał się za Romana Kaliszewskiego. Michał, który był jego rówieśnikiem, nosił mu jedzenie na strych, gdzie Abraham był ukrywany; chłopcy się zaprzyjaźnili.

Jak tłumaczył Szpytma, okazało się, że przebywanie kilkunastoletniego chłopca mogło zostać zauważone przez klientów przybywających do sklepu Skrobaczów. – Dlatego postanowiono, że powinien udać się do bogatszej wsi, jaką była Markowa, aby tam pracować jako „polski sierota” u któregoś z gospodarzy – dodał.

Kolejne miesiące okupacji żydowski chłopiec przetrwał dzięki polskiej rodzinie Cwynarów z Markowej, która zatrudniła go latem 1943 roku. Po wojnie Segal przedostał się do Izraela, gdzie mieszka do dziś.

Natomiast Michał Skrobacz w 1948 r. jako uczeń liceum w Łańcucie zaangażował się w działalność organizacji antykomunistycznej „Orlęta”.

– Jednak po rozpoczęciu studiów na Politechnice Gdańskiej, w końcu 1949 roku został za to aresztowany. Skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie na 2,5 roku pozbawienia wolności, przebywał w więzieniach w Rzeszowie, Przemyślu i Rawiczu. Zwolniony na początku 1952 roku, kontynuował rozpoczęte wcześniej studia – zaznaczył wiceprezes IPN.

W ostatnich latach Skrobacz działał na rzecz dialogu polsko-żydowskiego. Był przyjacielem Instytutu Pamięci Narodowej, wspierał budowę Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej, w którym można zapoznać się z jego historią.

RadioZET.pl/PAP/DG