Skandal w kościele na Śląsku. Ksiądz mówi podczas mszy, kto i ile dał mu na kolędzie

Ida Świerkocka
24.01.2018 08:50
Skandal w kościele na Śląsku. Ksiądz mówi podczas mszy, kto i ile dał mu na kolędzie
fot. Archiwum Radia ZET

Portal Miejska.info.pl opublikował artykuł, z którego wynika, że ksiądz parafii w Miedźnie, w województwie śląskim, w czasie mszy podaje, jakie kwoty parafianie przekazali podczas kolędy.

Sebastian Zielonka, autor artykułu, jest oburzony tym procederem. „Bóg zapłać za złożone ofiary, pozostała część ofiar także z tego tygodnia będzie czytana za tydzień” — czytamy w artykule.

Zielonka miał okazję rozmawiać z jednym z parafian, który podobno zaznaczył, że nie chce, by inni w kościele poznali jego nazwisko. „Co zrobił ksiądz? Podał kwotę, którą określił jako ofiarę bezimienną, podając przy tym miejscowość i dokładny adres! Czyli jest sposób na niepokornych!” — dodaje nie bez ironii dziennikarz miejska.info.pl.

Odczytywanie kwot przy nazwiskach parafian to w Miedźnie nie nowość.

„Ponoć ks. Banaszek odczytuje te ofiary od lat. Pomijając to, że taka praktyka jest najprawdopodobniej niezgodna z prawem, w końcu dane osobowe są chronione, to Jego postępowanie jest po prostu żenujące i upokarzające zwykłych ludzi” — można przeczytać w cytowanym już wcześniej artykule.

RadioZET.pl/SI/miejska.info