10 państw w strachu przed polską wołowiną. Mięso chorych krów trafiło za granicę

Magdalena Kulej
31.01.2019 15:00
mięso chorych krów
fot. shutterstock

Prawie 10 ton mięsa z nielegalnego uboju trafiło do sprzedaży, część – za granicę. Chodzi o obrót chorym i martwym bydłem. Tę skandaliczną sprawę opisali dziennikarze „Superwizjera” TVN. Po ich śledztwie sprawą zajął się Główny Lekarz Weterynarii.

Mięso z nielegalnego uboju trafiło do ponad 20 punktów w Polsce. Jest ono obecnie wycofywane, a mięso w sklepach jest bezpieczne – zapewnił na czwartkowej konferencji prasowej Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk.

Nielegalny ubój odbywał się w nocy bez nadzoru weterynaryjnego w powiecie Ostrów Mazowiecka. Rzeźnia, w której dochodziło do uboju, została zamknięta. Jak poinformował Niemczuk, mięso było rozbierane w dwóch zakładach: w województwie mazowieckim i małopolskim. Potem trafiło do „więcej niż 20 punktów w kraju”.

Mięso chorych krów trafiło za granicę

Afera dotycząca nielegalnego uboju szybko przekroczyła granice kraju. Bo z całości 9,5 tony mięsa z nielegalnego uboju, ok. 2,5 ton sprzedano właśnie za granicę. Podejrzane mięso trafiło do 10 krajów, m.in. do Szwecji i na Słowację.

„Listy dystrybucji są ustalone, towar jest wycofywany poprzez podmiot, który to wysłał” – powiedział Niemczuk. Dodał, że mięso jest szybko wycofywane z handlu, a niektóre kraje już je przekazały je do utylizacji.

O sprawie uboju chorych krów pisał m.in. brytyjski „The Guardian” i słowacki „Aktuality”.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN/PAP/The Guardian/Aktuality.sk/MK