Jaki zapowiadał „najnowocześniejsze więzienie w Europie”. Ale mieszkańcy protestują

Mikołaj Pietraszewski
09.02.2018 12:32
Jaki
fot. Jan Bielecki/East News

Grupa mieszkańców Brzegu w woj. opolskim nie chce nowego więzienia. Chodzi o budowę najnowocześniejszego zakładu karnego w Europie, którą przed rokiem zapowiedział Patryk Jaki. A władze Brzegu przegłosowały zgodę na przekazanie działki pod inwestycje. W piątek rusza zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum, żeby tę decyzję odwołać.

Powstanie zakładu penitencjarnego na obrzeżach miasta zapowiedział podczas listopadowej konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, prywatnie pochodzący z Opolszczyzny i będący gorącym zwolennikiem utworzenia na tym terenie nowoczesnego więzienia (choć osobiście lobbował za tym, aby obiekt ulokować w Opolu). Ma ono powstać do 2021 roku.

— Jest to gigantyczne koło zamachowe dla gospodarki Brzegu. Jest to również sukces Polski, bo jako pierwsi podjęliśmy po roku 1989 program modernizacji więziennictwa. Wprowadzimy polski system penitencjarny w XXI wiek, a ta jednostka będzie tego przykładem — mówił wtedy (cytat z opolskiej „Gazety Wyborczej”). Nowe więzienia według planu resortu mają powstać jeszcze w Sanoku oraz w Dębnie koło Kalisza.

Jednakże spora część mieszkańców Brzegu sprzeciwia się ambitnym planom wiceministra. Dlaczego? Po pierwsze, nowy zakład karny ma powstać na obrzeżach miasta, ale bardzo blisko nowego osiedla domków jednorodzinnych, co zdaniem protestujących będzie miało negatywny wpływ zwłaszcza na wychowujące się w okolicy dzieci. 

Po drugie zaś, protestującym nie podoba się sposób ogłoszenia budowy — twierdzą, że wszystko zostało dogadane za ich plecami, radni namawiani do poparcia decyzji byli nawet zastraszani, a akurat w takiej sprawie powinny również odbyć się szerokie konsultacje społeczne. Odrzucają też argumenty władz Brzegu, że nowoczesne więzienie to szansa na rozwój gospodarczy miasta.

RadioZET.pl/opole.wyborcza.pl/GW/MP