Warszawiacy uczcili pamięć ofiar rzezi Woli

Redakcja
05.08.2018 21:09
Mieszkańcy stolicy więzli udział w marszu upamiętniajacym rzeź Woli
fot. PAP/Marcin Obara

Mieszkańcy stolicy przeszli w ulicami dzielnicy Woli w Marszu Pamięci, aby oddać hołd cywilnym ofiarom powstańczego zrywu. Po drodze zapalono znicze w miejscach upamiętniających zamordowanych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Uroczystości rozpoczęły się przed pomnikiem poświęconym zamordowanym mieszkańcom Woli, znajdującym się w rozwidleniu al. Solidarności i ul. Leszno.

Jego uczestnicy otrzymali świece, biogramy jednej z ofiar oraz opisy 20 miejsc upamiętniających pomordowanych. Tam po drodze wolontariusze Muzeum Powstania Warszawskiego, organizującego Marsz, złożyli kwiaty i zapalili znicze.

Zobacz także

Prezydent Andrzej Duda podkreślił w liście odczytanym podczas niedzielnej uroczystości w hołdzie ludności cywilnej Woli, że zbrodnia ta stanowiła jeden z największych mordów na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

"Jej rozmiar ukazuje wypisana na pomniku liczna ofiar - 50 tysięcy. Wiemy jednak, że nie jest to liczba dokładna i że pomordowanych mieszkańców Woli mogło być jeszcze więcej" - napisał Andrzej Duda.

Jak zaznaczył, "miała to być kara za to, że Polacy upomnieli się o swoją wolność, że chwycili za broń, że postanowili wskrzesić niepodległe państwo polskie".

"Po niemal pięciu latach niemieckiej okupacji powstańcy warszawscy stanęli do walki o swoją stolicę. Na ulicach Warszawy zapanowało poczucie, że Polska nie zginęła, że żyje, że odrodziła się tu, w Warszawie. Niemcy i towarzyszące im oddziały kolaboranckie odpowiedziały na ten akt odwagi z niezwykłą brutalnością" - dodał Duda.

Zobacz także

Marsz zakończył w Parku Powstańców Warszawy, gdzie prezentowana jest wystawa "Zachowajmy ich w pamięci". Umieszczono na niej ponad 90 białych brył z imionami i nazwiskami, a tam gdzie to było możliwe - z datami urodzenia i ostatnim znanym warszawskim adresem cywilnych ofiar Powstania.

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 roku.

W masowych egzekucjach zginęło - według różnych szacunków - od 40 do 60 tysięcy mieszkańców dzielnicy. Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD